Star Wars Games Strona Główna Star Wars Games
Polskie forum SW Miniatures, SW X-Wing oraz SW PocketModel

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Turniej Podbeskidzia - GROJKON 22.05.2010 (SOBOTA !!!!!)
Autor Wiadomość
Takenada 


Allegro nick: Washak
Dołączył: 02 Lis 2009
Posty: 64
Skąd: Radzionków
Wysłany: 2010-05-21, 06:27   

Tsavong Lah napisał/a:
ale Republika to też lipa ;-) .


Wiem o tym , ale madnalorian zmiata:) a ponadto nic nie poradzę że ją lubię.....
poza tym nigdzie nie mówiłem że nie gram np rebelią tylko jakoś tak nie potrafię czerpać wtedy radości z gry;)

BTW straszne masz ciśnienie na granie 3 najlepszymi frakcjami, a potem się dziwisz że spada zainteresowanie grą w krakowie no jak macie tam takie nagonki na inne frakcje to nie dziwota:). Zapominasz że ta gra to głównie zabawa a co może być lepszego od zmieniania np. co turniej frakcji? zresztą jak chcesz udowodnić że naprawdę jesteś taki dobry to zagraj w Bielsku jedną ze słabszych frakcji:):) wtedy to jest dopiero satysfakcja ze zdobycia tytułu

Ps. Ja mam np. straszną satysfakcję że grając republiką prawie wszedłem w MK do TOP 8 (dalej nie rozumiem do końca dlaczego nie wszedłem:)) wygrywając po drodze między innymi z bardzo dobrym squadem NR, a był to mój 3 turniej w życiu. Więc da się Republiką grać? da się... czy da się wygrać z bardzo dobrym graczem grającym jedną z trzech lepszych frakcji? Nie.. ale czy to jest najważniejsze w SWminiatures?

Ps.2
po powyższej prowokacji Tsavong zagra w Bielsku OR:) a ja Rebelią:)
_________________
Wasiak.. i wszystko jasne
 
 
gabobart 


Dołączył: 09 Mar 2010
Posty: 6
Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-05-21, 10:51   

Takenada napisał/a:

Więc da się Republiką grać? da się... czy da się wygrać z bardzo dobrym graczem grającym jedną z trzech lepszych frakcji? Nie.. ale czy to jest najważniejsze w SWminiatures?

Zgadzam sie w całej rozciągłości. Może tylko zamiast "Nie.." powiedziałbym - bardzo trudno. Większość się przegra, ale co za satysfakcja z gry. :-) Też się jakoś do Republiki przywiazałem i trudno mi się "rozwiązać".

PS. Żałuję że mnie nie będzie, ale to trochę daleko (że nie wspomnę o obecnej, skomplikowanej sytuacji dojazdowej). Już wycieczka samochodem na Mistrzostwa Krakowa (zakończona powrotem o 2 nad ranem) była lekko hardcorowa. Pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że się na Mistrzostwach Łodzi spotkamy. A jeśli nie, to cóż ... może "następną razą".
_________________
Tread softly because you tread on my dreams.
 
 
kosssa4 


Wiek: 24
Dołączył: 08 Kwi 2008
Posty: 495
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-05-21, 14:04   

Republika to akurat jedna z najlepszych frakcji w grze :-P , ale o tym była dyskusja w innym temacie, a Tsavong się jak zwykle nie zgadza ze mną. :-P
_________________
"Z logicznego pt. widzenia wygrać YoBuckiem (w tak słabej odsłonie) mistrzostwa kraju podczas gdy przeciwnicy mieli najlepsze składy tej gry; jest nie-moż-li-we! :-) "
Tsavong Lah
 
 
 
Sunny* 

Wiek: 24
Dołączył: 30 Kwi 2010
Posty: 11
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2010-05-21, 14:51   

Nie wiem czy wiecie ale osoby niepełnoletnie potrzebują zgode rodziców.
Info
 
 
Tsavong Lah 


Wiek: 25
Dołączył: 25 Gru 2007
Posty: 1168
Skąd: Kraków
Wysłany: 2010-05-21, 21:29   

Takenada napisał/a:
BTW straszne masz ciśnienie na granie 3 najlepszymi frakcjami, a potem się dziwisz że spada zainteresowanie grą w krakowie no jak macie tam takie nagonki na inne frakcje to nie dziwota:). Zapominasz że ta gra to głównie zabawa a co może być lepszego od zmieniania np. co turniej frakcji?

Spoko, każdy ma inne podejście i szanuję każde.
Takenada napisał/a:
zresztą jak chcesz udowodnić że naprawdę jesteś taki dobry to zagraj w Bielsku jedną ze słabszych frakcji:):)

Cóż masz rację i pojechałeś mi po ambicji :-D , ale wiem że mnie podpuszczasz ;-) ...
Mimo wszystko jednak masz trochę racji ale ja do takich rzeczy podchodzę zbyt poważnie. Poza tym szczerze, to nie mam żadnego funowego składu, wszystko co najlepsze tylko do gry ;-) ...

kosssa4 napisał/a:
Republika to akurat jedna z najlepszych frakcji w grze , ale o tym była dyskusja w innym temacie, a Tsavong się jak zwykle nie zgadza ze mną.

Czwarta w grze... ;-) I zgodzę się.
_________________
Only God can judge me.

Sobota - Tańcz Głupia
 
 
bastekkk 
Lord ShaOlin


Wiek: 24
Dołączył: 23 Cze 2008
Posty: 881
Skąd: Kraków
Wysłany: 2010-05-23, 07:22   

Ok już po Mistrzostwach
Najpierw sprawozdanie a potem komentarz co do turnieju
Lord Vader
Thrawn(Mitth'raw'nuruodo)
Arica
Lobot
Admiral Ozzel
Mas Amedda
Imperial Diginitary
Ugnaught Demolitionist x5
+ reinfo
Różnie ale najczęściej
Amanin Scout, Peace thug i Rodian Brute

1 Grałem z Kubą(nazwiska nie pamiętam) który miał taki skład
Han GH
Mara Jedi
Leia, JK
G.W. Antiles
Cade Padawan
Muun Tactic Broker :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
R7
2x Rodian Brute
Mouse
Świnia
Mapka Imperial Base
Przed grą wytłumaczyłem mu że MUSI poświęcić jedną figurke, on upierał sie że może ale nie musi. Wytłumaczyliśmy wkońcu z jakimś graczem czy tym młodym sędziom że musi.
Więc na samym początku turnieju uświadomiłem go że jest w d... ;p. Najpierw zabiłęm mu hana, zrobil essence od Cade. Potem chciał go chyba wskrzesić w turze Cade ale wytłumaczyłem mu jak działa ta zasada. Wedge brał gambita(który szedł z marą inną stroną, z drugiej reszta składu. Korzystając z tego że mara jest daleko od reszty składu ubiłem ją. Przeciwnik sie poddał.

drugą gre rozegrałem z niejakim Takendą(na moim muunie graliśmy) który od MK ulepszył skład o Rodian Diplo i Doombota mało tego miał chyba z 16 figurek w składzie ! Troche sie bałem bo coś po MK mówił o jakiejś taktyce na imperialne składy, ale zasłaniając lobota Reinforecemntami(thug i rodian) otworzył drzwi jednego pokoju switch na lorda, ten przeszedł chyba 5-6 pól, oportun od rodian brute(nie trafił). No to sie zaczeło kutanie Lordem ;p Assault + Rage (nieźle sie vader wkur... ;p) + Oportunist i zabiłem za jednym zamachem Cada i Dasha. Teraz(tu, w KRK) rozkminiłem że mogłem sweepa zrobić i zabiłbym też rodiana i Gowk dmg. Dzięki MT wygrałem inicjatywe zrobiłem F. Leap i właśnie sweepa ;p na rodian b. , 2X R7 i Doombota. W momencie brutalnego zabicia R2 przeciwnik się poddał. Podobnie jak po grze z kosssą na MK coś z tej walki wyniósł (nie, nie moje mousy xD :mrgreen: :mrgreen: taki żarcik ;p) < doświadczenie z Imperium.

3 walka z palladynem który grał lordem z healującymi mousami. Przegrałem, nie rozkminiłem dobrej akcji, a teraz już wiem jak mogłem wygrać.
Po tej grze zrobiło mi się troche gorąco bo nie wiedziałem czy dostane sie do top4(wtedy myślałem ze jest top8, o top4 dowiedziałem sie po czwartej grze).

4 gra z Mando :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: Boba mandowy, captain, 4 scoutow, dwa R7, chyba ze 3 mousy, jeden camasi i ogólnie też do 16 figurek. Graliśmy na moim muunie. Rozstawił sie jak chciał, chociaż nie zajął gambita. Wbiła Arica "na" Amaninie, Zrobiła BB i zabiła jednego mouse, scouci po 40 dmg a boba dostał dwa krytyki :mrgreen: :mrgreen: . W następnej turze dzięki MT zabiłem 4 scoutów, mouse i Bobe (Advantegous attack). Wten oto sposób pobiłem rekord(który dotychczas wynosił 103 i byli to Repulic Commando) ubicia Aricą jak najwięcej pktów. 19 x 4 + 3 + 57 = 136 :mrgreen: :mrgreen: Gra zakończona w tym momencie, przeciwnik poddał się ;p.

Dostałem się do Top 4. W pierwszej grze grałem z przeciwnikiem o ksywce Zajc (tak miał zapisane na tej plakietce konwentowej ;p)
Grał takim składem
Cade BH
Leia JK
G.W. Antiles
Jarael
Twilek
Lobot CLO (ten za 15pkt z IE)
Dodona
2X R7
i chyba ze 3 mousy czy coś takiego w każdym bądź razie 12 aktywacji a ja 15 z amaninem(i MT czyli jakby przewaga jednej) Mimo to troche sie bałem bo to właśnie ten gracz wygrał z Tsavongiem w pierwszej rundzie turnieju.

Co do jego składu to jak widać Cade z GMA, przerztami na evade i splasha jakby z bliska musiał strzelać. Jarael prawie niezniszczalna ;p chyba ze strzelając z bliska. No ale nie miał disruptive więc + dla mnie ;p. Graliśmy na muunie. po jego aktywacjach switch na arice, skończyła i zaczeła więc zabiła Leie JK,R7(albo dwa, nie pamiętam ale raczej jednego), Twileka(krytyk mi siadł, on nie zdał Evade a nie miał już Lei :mrgreen: :mrgreen: ), Lobota, Jednego mouse i to już chyba wystarczy bo sie poddał, bez szans już to było.

Wszedłem do finału, miałem dużo czasu na rozkminienie taktyki, i tak zrobiłem. Ale coś nie wyszło ;p W finale grałem z palladynem na munie, wystawiłem również amanina. W drugiej rundzie rzuciłem 6 na ini i do składu wbili dwaj dygnitarze i dwaj stromtrooperzy(stormów pożyczyłem od Ultimate, pożyczył mi ich 4, powiedziałem mu że potrzebuje ich tylko dwóch on ich(dwóch) już chciał zabrać i wtedy odezwał sie Tsavong: " Igor, zostaw je na potem " :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :lol: )
podczas gry palladyn zatakowałjego lordem mojego lorda i wbił mu 90 dmg, rzucał się o to czemu nie jest zaaktywowany odpowiedź jest prosta, no bo nie jest xD. Ja mu oddałem za 160, potem palladyn zaj***stymi rzutami Gha nacktem i amaninem zabił mojego lorda ale to ja jeszcze miałem w składzie Arice. Ogólnie bo paru zdarzeniach wbiłem mu na "chate" amaninem, switch na Arice ta 6 pól i miała na czysto z 8 mousow, R4 i Lobota. Stanąłem tak żeby nie miała nikogo koło siebie. Zadeklarowałem BB (za ostaniego force co właśnie miało takie znaczenie) on zastopował akcje i powiedział że ten jeden mouse jest dwa pola dalej, na ukos. No super, mega wałkarz ale jak wiadomo tego oszusta sie nie przegada i zabiłem tylko jednego przyległego mouse. W ten oto sposób przegrywa sie wygrane gry przez oszustwo przeciwnika. Następnie na ini rzucił 6 (i wstawil disciple) a ja 2 :-| :-| , spalił arice i po zabawie. Jeszcze próbowałem coś zrobić. Na samym końcu było jeszcze 182 pkt (moje) do jego 198. Wkońcu coś tam zrobił i przegrałem. Wziałem za drugie miejsce Greviousa z motfa. Aha, mieliśmy grać do 200 pkt anie na jedną godzine co było totalnym bez sensem ;/ Planowane zakończenie 17 30 a skończyło sie o mniej więcej 22
Drugie miejsce też może w sumie być ale gdyby nie jego oszustwo to by było pierwsze.



I jako koment to myśle że było spoko choć wpisywanie wszystkiego co jest Reinf na liste składu było totalnie bez sensowne. Pojawiło sie 16 osób czyli nawet
dziękuje wszystkim za pojawienie sie wszystkich UCZCIWYCH GRACZY na turnieju Bo jeden gracz wygrał przez zwykłe oszustwo które zatwierdził nawet sędzia jakiś poboczony który mało tego grał jeszcze w turnieju. Ale to nie pierwszy raz kiedy palladyn wałuje na turnieju tej rangi bo sam sie przyznał kiedyś (w Smoku,jakiś miesiąc po M.Polski) że na M.Polski strzelał Hanem Stromtrooperem z CE Lei z Alliance and Empire.
Nawet mój tata zauważył ze palladyn np brał figurke, liczył coś a potem nie wracał na swoje miejsce, to samo zauwazył ojciec mistrza juniorów.
Jeszcze jedna gra godna uwagi to gra Takenady z Ultimatem. Takenada dał rade imperialnemu Cadowi, republikańskim Cadem (BEZ SWITCHA !!!)



edit: aha no i co prawda nie przywiozłem po M. Podb. słoika mousów xD ani nawet kieliszka xD ale Yobuck jest ;p
_________________
http://www.dante.xon.pl/s...opic.php?t=1469 < Miniaturki
Cade BH, Dash Rendar IE + dużo dużo innych
 
 
kosssa4 


Wiek: 24
Dołączył: 08 Kwi 2008
Posty: 495
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-05-23, 12:31   

Gratuluje 2. miejsca, ale gdybyś zagrał rozkminą na 18 aktywacji (którą przecież miałeś grać na właśnie takie mecze!) to byś wygrał na luzie z Paladynem finał.

I jak poszło Tsavongowi, bo nie ma o nim wzmianki w realacji? :-)
_________________
"Z logicznego pt. widzenia wygrać YoBuckiem (w tak słabej odsłonie) mistrzostwa kraju podczas gdy przeciwnicy mieli najlepsze składy tej gry; jest nie-moż-li-we! :-) "
Tsavong Lah
 
 
 
bastekkk 
Lord ShaOlin


Wiek: 24
Dołączył: 23 Cze 2008
Posty: 881
Skąd: Kraków
Wysłany: 2010-05-23, 14:13   

kosssa4 napisał/a:
to byś wygrał na luzie z Paladynem finał.

Na luzie to bym wygrał gdybym był dobrze poinformowany gdzie mouse stoi(tzn jakby stał w miejscu gdzie niby stał, bo stał w połowie na jednym polowie na drugim !). Zabiłbym wtedy lobota, r4, mase mousow z reinfo i moze tego jednego z maina.
_________________
http://www.dante.xon.pl/s...opic.php?t=1469 < Miniaturki
Cade BH, Dash Rendar IE + dużo dużo innych
 
 
bbartolus 


Wiek: 22
Dołączył: 18 Lip 2009
Posty: 373
Skąd: Kraków
Wysłany: 2010-05-23, 19:19   

A ile było boosterów do drafta?
_________________
Lord Vader

Szukam Mouse Droid, Rodian Brute, Ewok, Ugnaucht Demolitionist.

Mój sklepik: http://www.dante.xon.pl/s...opic.php?t=1804
 
 
 
bastekkk 
Lord ShaOlin


Wiek: 24
Dołączył: 23 Cze 2008
Posty: 881
Skąd: Kraków
Wysłany: 2010-05-23, 19:23   

5, pall wzial Ferusa, ja Grevia do fringów, wiem że był jeszcze GMLS, Leia JK i coś jeszcze (Tsavong miał 5 te miejsce a brał ostatnią rke)
_________________
http://www.dante.xon.pl/s...opic.php?t=1469 < Miniaturki
Cade BH, Dash Rendar IE + dużo dużo innych
 
 
Takenada 


Allegro nick: Washak
Dołączył: 02 Lis 2009
Posty: 64
Skąd: Radzionków
Wysłany: 2010-05-23, 19:57   

to skrobnę kilka słówek

Po pierwsze dzięki wszytskim uczestnikom, szczególnie tym z którymi grałem oraz tym od których usłyszałem kilka dobrych rad oraz sympatycznych słów:)
dzięki organizatorom w miarę sprawny turniej (oczywiście z wyjątkiem finału to była szopka totalna z tym czasem) wiem od wczoraj że takie zasady są DCI ale finał trwał ponad 2 h!!

teraz trochę o meczykach:
mój squad:
General Obi Wan Kenobi
Cad Bane
Rendar RS
R2D2 AD
Rodian diplomat x2
R7 x 2
Rodian Trader
rodian x 3
Mouse x 2
ugnaught

moja mapa Ravaged base (mapa przyszła do mnie w piątek o 19 i grałem na niej pierwszy raz w życiu)

Niestety znowu na skutek emocji nie notowałem squadów przeciwników więc mogą wystąpić drobne przekłamania

I mecz
Ultimate

Imperium
Cad Bane
Arica
Trawn
amanin
Lobot
amedda
i różnego rodzaju aktywatory

Zdawałem sobie sprawę że 99% squadów na turnieju mnie przeaktywuje więc oparłem swoją taktykę na 3 overridach które miały zabezpieczać trzon moich sił a jednocześnie R2 miał w odpowiednim momencie zrobić wjazd z cadem który miał mi zapewnić zwycięstwo.

Wbrew pozorom byłem zadowolony ze squadu przeciwnika , pewnie wynika to z mojego 100% zaufania do umiejętności obronnych GOWKa:) kiedy zauważyłem brak Vadera w squadzie to nadzieja wstąpiła w moje serce.
Gra z początku była bardzo wyrównana rozkładaliśmy swoje siły i w pierwszej rundzie zajeliśmy swoje gambity. potem udało mi się przeprowadzić akcję z dashem który zabił kilka crapów 4 punktowych. Wjazdem R2 z Cadem ściągnąłem amanina więc trochę ograniczyłem możliwości switcha przeciwnika, Następnie przeciwnik przeszedł do ofensywy i straciłem dasha, trochę wpłynęła na to nieznajomość mapy , w jednym miejscu jest dziura w ścianie i przeciwnil nią przechodził dopiero po grze uświadomiono nas że tam nie można przechodzić:) cóż moja mapa więc moja wina:) miałem już jednak bardzo dobrze rozłożone siły poza tym wytłukłem dość dużo aktywatorów więc nie groziło mi już przeaktywowanie. wtedy jednak Ultimate zrobił mi wjazd Aricą i wytłukł mi moje bruty i mousy, później Kuna wytłumaczył mi że nie mógł tego zrobić źle użył Blaster barrage , niestety dała znać o sobie moja słaba znajomość wielu figsów. Moja odpowiedź była jednak straszna mój Cad ściągnął jego, osłoniłem go GOWkiem, i w nastepnej rundzie podjechałem pod Trawna i gra się zakończyła, bardzo fajna i dynamiczna rozgrywka

II mecz

Bastek

Mój koszma z MK się powtórzył:) ta sama mapa, prawie ten sam squad miał auto wina, mój nowy pomysł padł po 6 minutach gry, jakby co mam nowy:) może przetrwam 10 minut na tej mapie:) może gdybym wygrał mapę mógłbym dłużej powalczyć ale pewnie z tym samym wynikiem.

III mecz
chyba Mathew :)

Jego squad Imperium oparte na accurate shot
General Veers
Arica
Ozzel
Lobot
i masa Gotal mercenary chyba z 7

Ponownie wygrałem moją mapę
gra raczej bez historii miałem przewagę overridów 3:1 więc tak naprawdę miałem w zasadzie auto wina, trzymają Gambit zabiłem Lobota (mogłem wtedy ogłosić w zasadzie koniec gry) ale trochę chciałem sobie postrzelać więc ściągnąłem jeszcze 2 Gotal Mercenery, aricę , a potem w czasie ich przegrupowania zamknąłem im drzwi i zapowiedziałem że już nie puszczę więc zakończyliśmy grę

Mecz 4
Maciek (mistrz juniorów)

Grał w zasadzie odpowiednikiem mojego squadu w NR

Cad Bane
Dash Rendar
Leia JK
Dodonna
Ganner
Lobbot R7
Mousy
i masa aktywatorów

Ponownie wygrałem mapę

maciek zaskoczył mnie totalnie, chyba najbardziej dynamicznie grający zawodnik na całym turnieju:) po przeaktywowaniu mnie (ja tradycyjnie zająłem gambit Gowkiem, i przygotowałem cad z R2 do wjazdu, a dasha do ewentualnej) ruszył do totalnego ataku wszystkim co się rusza nie bawiąc się w żadne Gambity itp. Wbrew pozorom jego taktyka mogła przynieść jakiś efekt, gannerem levitacją przeniósł cada i zrobił mi wjazd, teoretycznie ten ruch mógł mnie wpędzić w poważne kłopoty bo mógł podjechać do Cada i go ściągnąć i gdyby wygrał inicjatywę mógłby podjechać do dasha, wybrał na moje szczęście GOWKA po zupełnie nieudanym ataku, wyłączyłem z gry dashem leię 80 dmg, a cad wykończył gannera, Maciek nie dawał jednak za wygraną i znowu zrobił mi wjazd Cadem i dashem i znów mimo słusznych podpowiedziom swojego ojca nie zaatakował dasha tylko gowka który na 8 ataków zebrał 0 dmg (ach ten GOWK) nie pozostało mi nic ja tylko wykończyć cada i dasha i było po grze

Miałem 3 wygrane na 4 i tyle samo punktów co Tsavong:) tym razem komputer wylosował mnie ( Na MK nie wszedłem do TOP 8 bo przegrałem losowanie:))

W top 4 pierwszy mecz z Paladynem
Graliśmy na mojej mapie, squad prawie ten sam co Bastka, więc nauczony doświadczeniem z porazki zacząłem się bawić moimi Overridami, praktycznie wyłączyłem możliwości Switcha bez podjęcia ryzyka przez Paladyna i punktowaliśmy sobie środki,
niestety Palady na Gambicie postawił Vadera a więc przebijał mnie punktami (ja miałem GOWKa) więc mogliśmy grać tak do UŚ i i tak bym przegrał po 4 rundach szachowania podjąłem samobójczy atak nie wdając się w szczegóły zabiłem Amanina, Gha nakhta (chyba albo coś o podobnym koszcie) R4 pokiereszowałem Vadera w sumie 80 Dmg (nawet Rodian zadał mu krytyka) a przeciwnik odpowiedział uleczeniem Vadera a następnie wykończeniem całej mojej siły ofensywnej.

Mecz o 3 miejsce

Grałem z Zajcem
Squad już podał bastek

Wygrałem mapę
W sumie byłem bardzo dobrej myśli znamy się z Katowic , wbrew opowieściom w czasie gry Zajca których adresatem był Kuna nigdy z nim nie przegrałem więc miałem przewagę psychologiczną (przynajmniej w moim mniemaniu:)
Grę zacząłem niezmieniając taktyki, wystawiłem GOWKa ufny w jego siły a następnie Cadem wykończyłem dwa mousy i w następnej turze R7. GOWK solidnie oberwał od Cada niestety znowu dała znać o sobie moja nieznajomość figurek i totalnie zaskoczył mnie Splash solidnie oberwał R2 i trochę bane. Zajęlismy środki i czekałem na koniec gry, wysłałem Kalama do sędziego żeby podał godzinę kiedy skończy się gra i doznałem szoku bo się dowiedziałem że gramy bez limitu czasu tylko do 200 pkt. Trochę pojechali organizatorzy bo nie każdy musi znać zasady rozgrywania meczy w Topie, wybrał bym zupełnie inną taktykę, od tego czasu zaczęła się napierdzielanka totalna, Zajc wjechał mi Cadem i Splashował ja odpowiadałm atakami Dasha i bana ale Savy z leią mnie wykańczały, niestety GOWK przez straty z pierwszej rundy był wyłączony z gry, w końcu udało mi sie ściągnąć drugiego R7 oraz dodonne, a potem poszło już wszystko co zadawało DMG , ale szala zwycięstwa wahała sie praktycznie do końca pojedynku
myslę że dla obserwatorów mecz o 3 miejsce był o wiele ciekawszy niż finał no i trwał z 3 razy krócej:)

Podsumowując zająlem 3 miejsce, co jak na gre Republiką uważam za super sukces
na 6 meczy wygrałem 2x z NR i 2x z imperium, przegrałem praktycznie z dwoma bardzo podobnymi squadami imperium opartymi na Lordzie vaderze które mają z moim auto wina

w drafcie trafiłem GM luka
_________________
Wasiak.. i wszystko jasne
Ostatnio zmieniony przez Takenada 2010-05-24, 06:13, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Ultimate 


Allegro nick: DarthIgor14
Wiek: 24
Dołączył: 09 Sie 2009
Posty: 187
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2010-05-23, 20:37   

Więc tak, mi nie poszlo najlepiej mialem 7 miejsce i grałem tak:

1 runda z Takenadą:
Tak jak już wspomniał to sie odbywalo, straciłem cada przez tow cable r2 i przyzwyczajenie do 1 aktywacji, Takenada z kolei mial dwie wiec najpierw zrobil tow cable a potem zniszczyl mi cada, mialem juz potem ciezko szanse na wygranie :-/

2 runda z Tsavongiem:
Na poczatku on ubił mi 2 mousy wiec wielkich strat nie ponioslem, doipiero pozniej aricą chciałem zrobic blastera, ale bylem przylegający do lei i zapomnialem o absorbie, potem mi zabil r7 wiec nie mialem szans i swinie

3 runda:
Najłatwiejsza ze wszystkich sunny nie mial ozzela wiec bylo latwo, w pierwszej rundzie zabilem mu cad bane cad banem, a w drugiej aricą zabiłem mu 5 jawów scav. czerke i grana, zostal mu mas amanin i thrawn :-P

4 runda:
Grałem z Macbbb, on mial bitha, whipidy, moff nyne, thrawna, twileka, czerka i r7y i arice-wygrałem

Oghólnie to wygrałem HK-50 assasin droid i r4-poszlo mi gorzej niz na mistrzostwach krakowa :-/
_________________
Szukam LORDA VADERA!!!

Mój sklep:http://www.dante.xon.pl/starwars/viewtopic.php?t=1685
 
 
Raquel 
Sith Lord


Wiek: 30
Dołączył: 20 Sty 2008
Posty: 1474
Skąd: Kraków
Wysłany: 2010-05-24, 02:30   

Wszystko ładnie i ciekawie - ja czekam na relację Paladyna - bo robi się coraz ciekawiej
_________________
 
 
Tsavong Lah 


Wiek: 25
Dołączył: 25 Gru 2007
Posty: 1168
Skąd: Kraków
Wysłany: 2010-05-24, 19:04   

kosssa4 napisał/a:
I jak poszło Tsavongowi, bo nie ma o nim wzmianki w realacji?


Cóż, moja kolej...
Relacja a potem kilka słów i podsumowanie.
Mój skład:
Han GH
Mara, Jedi
Dash Rendar IE
Lobot (universe)
Leia Skywalker, JK
General Dodona
R7 AD
Camasi Noble
Mouse Droid
Czyli ten sam co na MK.

Dobra, a więc w wesołym nastroju udałem się na MPb zadowolony, że Kuna nie jedzie :-) (pojawił się potem, ale w turnieju nie grał, poszliśmy sobie turniej CS'a pooglądać, a o wrażeniach może On opowie :-) ) .
I to na tyle miłych rzeczy...

1 Runda:
Trafiłem na gracza z Katowic - Zajca. Jego skład opisał wyżej Bastek. Od pierwszej rundy zorientowałem się, że łatwo nie będzie, gdyż przeciwnik dobrze się ustawiał, nie popełniał błędów i dobrze kminił. Ucieszyłem się, że mam do czynienia z godnym przeciwnikiem, zdawałem sobie sprawę z tego że nie jest tak dobrym graczem jak ja, mimo wszystko nie mogłem mu odmówić pomysłowości i dużych umiejętności. Graliśmy na Ravaged (wybrałem ją na turniej.) i zaczynałem od strony poza bazą. Obaj zdobyliśmy po gambicie, ja ustawiłem się składem w Command centerze z wyjątkiem Hana i Mousa, którzy szli przez Sec. Station by ostrzeliwać skład mego rywala który ustawił się między Liftami a destroyed office (stał w okolicy całą grę więc wyglądało to mniej więcej tak samo w każdej rundzie). Ble ble ble, ble ble ble... Postanowiłem się ruszyć gdyż wypadało zdobyć przewagę. Mara ustawiła się do łomotania cade'a ;-) . Zacząłem inicjatywę Assault+cunning. I moje szczęście :roll: :roll: dało o sobie znać po raz pierwszy... Trafiłem pierwsze trzy ataki a w ostatnim wyrzuciłem 3... Czyli cade przeżył, a zabicie cade'a = dla mnie wygrana. Ble ble ble, ble ble ble... Prowadzę 8 punktami i inicjatywa. Jeśli wygram ini. = Mara zabije cade'a ale sama potem zginie co i tak = wygrana gra. Przegrałem oczywiście tą inicjatywe :roll: :-/ Drugi raz ujawniło się moje szczęście :roll: tego dnia. Cade trafił w marę wszystko i zginęła. Jedyną opcją na wygranie był Han GH (w poprzedniej rundzie strzelał do lobota ale znów siadły Zajcowi evade a ja rzuciłem 1 w pierwszym ataku :roll: ) który strzelił do cade,a 2razy, jeden trafił ale przeciwnik wysejwował się i schował cade'a. Ubiłem później co się dało i przegrałem kilkoma punktami i przez moje cudowne rzuty :roll: .
Ale ja w mistrzostwach widać mam taki zwyczaj żeby pierwszą przegrać, a potem pojechać do końca :-) , liczyłem że i tak wejdę do topa.
A tu się okazało że jest top4 zamiast Top8, a wg. DCI powinien być 8 ze wzg. że wszyscy gracze z samymi wygranymi oprócz jednej powinni wchodzić. No ale dobra, nie ja tu rządzę więc trudno, jedziemy dalej.

Runda 2.
Zagrałem z Ultimate'em który grał na Cad Switchu. Miał 17 Aktywacji, a ja 9+6 więc wystarczająco, żeby nie mógł wykonać swoich akcji. Gralim na Jedi temple Y4, zabiłem mu kilka pionasów, Aricę, Ovrd i zamknąłem się na środku planszy. Wygrałem.

Runda 3.
Grałem z MacBB, który miał skład opierający się na "braku Masa Ameddy" (Jego słowa :-) ) SuperStelf Imperialny z Thrawnem. Miał Aricę i pionasy takie jak Bith BSV, TLBSV, Whipid trackerzy i 2x R7.
Miałem Force sensa więc postrzelałem w 1 rundzie no i generalnie jakoś straszliwie wygrałem (do zera chyba). Ale jest drugi win ;-) .

Runda 4.
Trafiłem na niejakiego Heniasa (dobrze grał ale ten skład... :-) ). Gralim na muunlist (nienawidzę tej mapy) ale miałem Auto-Win z jego składem (10 akt. Vader ten co daje extr.atk, tarkin 2x TLBSV, dash, ozzel, ameddai Ovrd i cośtam). Skutałem Vadera i było po szyskim... Jest win.

I cóż potem. Mieliśmy z Takenadą identyczne wyniki i Tie-Br. i system losował. Trzeci raz mój pech się upomniał o swoje i Takenada wygrał losowanie, byłem nieco wkurzony bo wejście do Topa oznaczało dla mnie niemal 100 procentową wygraną w mistrzostwach, ze wzg. na układ, który nastąpił, ale los chcial inaczej. Dlatego właśnie nie lubię tegoż systemu rozgrywania turnieji jakby kto pytał... Co to jest za losowanie ? Ale cóż nic nie mówię bo gdybym to ja wszedł to znowuż byłoby to ciut niestprawiedliwe wobec Takenady, a tak to sobie przynajmniej odbił za MK ...

Jestem zawiedziony bo na papierze powinienem to wygrać (nie umniejszając zasług innych uczciwych :!: graczy), ale na szczęście MPb nie są zbyt prestiżowymi mistrzostwami więc mogłem sobie pozwolić na wpadkę.

Ale bez obaw, stary wyga Tsavong wciąż jest w formie i rządzi, wymiata :-) nawet jeśli ma zły dzień ;-)

A teraz kilka słow:
Dzięki wszystkim (hmmmm... nie wszystkim, wiadomo o kogo chodzi :roll: nie sądziłem że odważy sie pokazać po tym co zrobił na MK ale cóż, zostawiam to jego sumieniu... Ja już się w tej sprawie wypowiedziałem) za przybycie, ale 16 osób to trochę mało, heh ;-) .
Gratuluję wyników (zajętych miejsc) wszystkim którzy je :!: uczciwie :!: zdobyli.
Atmosfera była przyjemna mimo kilku incydentów itd.
Co do organizacyjnych spraw; 1. Finał był naprawdę lekkim przegięciem (3 godziny :shock: ), 2. Brak owego top8 i wypisywanie calego klasera reinforców :lol: również. 3. Zachowanie niektórych (hmmmm, jednak jednego) z graczy, który robił co robił, wszyscy widzieliśmy... też oceniam poniżej krytyki...
Szczególniejsze gratulacje chciałbym złożyć Takenadzie (wykorzystał szansę od systemu i Republiką :-D zajął 3 miejsce ;-) ), następnie Zajcowi (pozytywnie zaskoczył mnie poziom Jego umiejętności i choć szczęście mu dopomogło kilka razy to wygrał ze mną również dzięki swojej postawie), no a na końcu Bastkowi, który wylądował na Drugim miejscu co jest bardzo dobrym osiągnięciem i wypadł na tych mistrzostwach najlepiej, jeśli nie liczyć tego że przegrał wygraną grę w finale ;-) przez niesamowity fart paladyna (6 na inicjatywę i w efekcie zabicie aricy), jak i drobne nieporozumienia (nie mogę powiedzieć oszustwa, bo nie widziałem dokładnie całej sytuacji, ale oczywiście to słowo ciśnie się na usta z wiadomych powodów...) typu kwestia sporna co do tego gdzie stał mouse droid, ale tego można się było niestety spodziewać :-/ ...

I tak naprawdę jedynym powodem dla którego cieszę się, że nie weszłem do topa jest to że nie musiałem sie użerać z wiadomym nieuczciwym graczem :roll: ...

Więc jeszcze raz dziękuję wszystkim którzy swoją obecnością wnieśli coś do tych mistrzostw i zachowywali się jak przystało i nie psuli atmosfery.
Przez owe zajścia człowiekowi aż odechciewa się grać :roll: ...

Więc najlepsze przesłanie i morał tych mistrzostw: Lepiej przegrać z honorem niż wygrać nie mając go ani trochę ;-) .

Raquel napisał/a:
Wszystko ładnie i ciekawie - ja czekam na relację Paladyna - bo robi się coraz ciekawiej

Może ciekawie, ale nie do końca ładnie ;-) . A Ty Raquel, nie podjudzaj ;-) .
_________________
Only God can judge me.

Sobota - Tańcz Głupia
 
 
Darth Wojtasza 


Allegro nick: wojtaszal
Wiek: 23
Dołączył: 19 Maj 2008
Posty: 882
Skąd: wrocław
Wysłany: 2010-05-24, 20:15   

Coraz bardziej żałuję, że nie mam okazji jeździć do Krakowa i okolic. :-P Osobiście uważam, że sprawozdania są bardzo ciekawe. Ciekawie byłoby na to popatrzeć. Ciekawi mnie też sprawa Palladyna, na którego to już skarży się kilku graczy. Znając życie powie, że to oni oszukiwali i zmyślają. :-P Ogólnie wierzę Bastkowi,bo nie sądzę, żeby miał jakiś wielki zapęd, żeby oszukiwać. ;-)
_________________
Spokój to kłamstwo.
Jest tylko pasja.
Dzięki pasji osiągam siłę.
Dzięki sile osiągam potęgę
Dzięki potędze osiągam zwycięstwo.
Dzięki zwycięstwu zrywam łańcuchy.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 12