Star Wars Games Strona Główna Star Wars Games
Polskie forum SW Miniatures, SW X-Wing oraz SW PocketModel

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Mistrzostwa Krakowa 2010

Czy zamierzasz sie pojawic sie na MK?
Tak
70%
 70%  [ 28 ]
Nie
30%
 30%  [ 12 ]
Głosowań: 40
Wszystkich Głosów: 40

Autor Wiadomość
Raquel 
Sith Lord


Wiek: 30
Dołączył: 20 Sty 2008
Posty: 1474
Skąd: Kraków
Wysłany: 2010-03-14, 15:25   

http://wiadomosci.onet.pl...ie_lokalne.html

A co do turnieju skandal skandal, organizacja na niskim poziomie. Miał być sędzia, nie było, miało nie być podpowiadania, a co widzę gra dzieciak a obok tatuś mu wskazuje i jeszcze pospiesza przeciwnika (choć niebyła jeszcze jego runda 0.o). Paladyn, przyganiał kocioł garnkowi, ciśniesz do Tsavong'a a ja jestem świadkiem przy targetowaniu mainowego R7 -.- później jeszcze żałosne z twojej strony zachowanie po 2 meczu z Tsavongiem. Są też obserwatorzy którzy widzieli podczas twoich gier przechodzenie przez zamknięte drzwi, przerzucanie kości za "cudowny" force. Kuna przegiął ale Kuna to Kuna, ale Ty ?
Cytat:
Gram zawodowo w MTG
. Dodam jeszcze że nie polecam Galerii Kazimierz za brak zupełny ochrony - kradzieże, groźby i to całe wieśniackie dresiarstwo -.- Dziękuję bardzo zostaję w Bardzie, jeżeli jeden z czołowych "drechów" zna całą ochronę i on się z nią może "dogadać" zonk. A to wszystko miało być.
_________________
 
 
kosssa4 


Wiek: 24
Dołączył: 08 Kwi 2008
Posty: 495
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-03-14, 16:03   

To ja też napiszę coś od siebie :-)

Grałem prawie identycznym squadem jak bastek. Jedyną poważną zmianą było włożenie Peace Brigade Thuga zamiast Gran Ridera. :lol:

Mój Squad:
1. Lord Vader 71 (71) (Dzięki uprzejmości Palladyna)
2. Thrawn (Mitth'raw'nuruodo) 32 (32)
3. Arica 31 (31)
4. Lobot 27 (27)
5. Amanin Scout 13 (13)
6. Admiral Ozzel 11 (11)
7. Mas Amedda 8 (8)
8. Peace Brigade Thuf 4 (4)
9. Ugnaught Demolitionist 3 (3) (Dzięki uprzejmości Patryka (Luke123))

Razem: 200 (200)

+20 Fringe Reinforcments (Lobot) - Miałem zaplanowane różne, ale skończyło sie na tym, że wstawiałem na każdą grę standardowe.
4x Rodian Brute + R7 Astromech Droid

+20 Imperial Reserves (Admiral Ozzel)

Mapa: Muunlist Grand Plaza


Pierwsza gra:
Grałem z Korsarzem, który grał Rebelią z 16 aktywacjami.

Jego squad:
Dodonna
Rieekan
Yoda of Dagobah
Luke Pusher
Boba Mercenary
Rodian Trader
Distruptive za 8 pkt.
+aktywacje (dużo aktywacji)

Jak to zobaczyłem to od razu się przeraziłem, bo swój squad z rebelią testowałem tylko raz i przegrałem.

Graliśmy na jego mapie. Nie pamiętam nazwy. W pierwszej rundzie poprawiliśmy ustawienie figurek i nikt nie zgarnął gambitu. W drugiej rzuciłem reserwy. Planowałem wrzucać z rezerw Disciple of Ragnos i właśnie to miałem przygotowane, ale na ten mecz wygrzebałem ze swoich figurek stromtroopera i imperialnego dygnitarza. Pożyczyłem jeszcze dwóch stormtrooperów i nagle z 14 vs. 16 aktywacji zrobiło się 18 vs. 16 aktywacji. Po rzuceniu tych rezerw nie byłem jeszcze pewny zwycięstwa (tak jak mój przeciwnik był pewny przegranej), ale na szczęście mój przeciwnik nie rozkminił nic z Intuicją i Distruptivem. Przeaktywowałem go, a on nierozważnie poszedł Yodą i Lukiem do przodu (sam Yoda by wystarczył na gambicie). Podejechałem Amaninem, Switchnałem na Lorda Vadera, który zrobił Rage'a (Wiedziałem, że zdefensuje, ale chciałem go czyścić z mocy powoli, zwłaszcza, że ma Renevala 2 tylko). Z końcem tury Vader walnął za 60, z początkiem wystarczyło go tylko dobić i uciec o 19 pól od ditruptiva, który został w bazie i swapnąć w następnej turze. Później chyba był koniec czasu, albo przeciwnik się poddał, bo nie pamiętam, żebym coś jeszcze robił w tej grze.

1-0

Druga gra:
Druga gra i od razu przeciwnik, którego się najbardziej obawiałem i figurki, których się najbardziej obawiałem. Kuna z Rebelią.

Jego squad:
LODA
R2PO
Dodonna, Rieekan
Han Solo in Armor
Leia, Extra attack
Chewbacca, Rebel Hero
R7 i 2 myszki.

Graliśmy na moim Muunliście, przeciwnik pozwolił mi wybrać lepszą stronę. Pierwsza tura: LODA na gambit, zaraz za nim reszta oprócz dodonny, R7, rieekana i myszki. Na szczęście go przeaktywowałem i zaryzykowałem poświęcenie Arici. Ruszyłem się nią 30 pól z końcem tury, prześlizgując się obok całego squadu przeciwnika. Z początkiem Blaster Barrage w dowództwo. Najpierw Mouse. Zabity. Później drugi mouse, rzuciłem 3 i 4 trafiając na 7. Następnie R7. Martwy. Dodonna, oba Evade'y wyszły (w ogóle zapomniałem, że Rieekan daje iwejdy Commanderom, bo ostatnio grałem przeciwko Wedgowi w NR). Później zaatakowałem Rieekana, który zginął. Dopiero później zauważyłem, że mogłem najpierw zabić Rieekana i nie miałby też dodonny. Arica ustawiła się koło dodonny, żeby zginąć jako przynęta dla LODY. W drugiej turze rzuciłem Rezerwy (Disciple of Ragnos). Swapnąłem Vadera, który zabił Chewbacce. W następnej turze zastanawiałem się czy zaryzykować Vadera czy raczej Zostawić tam rodiana (Ditruptive jeszcze nie sięgał), czy zabić Leie i zrabić Hana. Wybrałem drugą opcje. Leia padła, 30 na Hanie. Doszedł do mnie Ditruptivem i LODĄ. Disciple usmażył Hana, LODE i Vadera po 30. Później rozkminiłem, że mogłem spróbować zabić ditruptiva nim i mieć szanse na wygraną.
Dobiłem w następnej Hana Disciplem z corupta. Przegrałem na punkty przez głupi błąd na początku (z tym dodonną).

1-1, ale w końcu z Mistrzem Polski

Trzecia gra:
Nie pamiętam z kim grałem, ale grał Mando.

Jego squad:
Scout x5
Bobik Mandowy
Twiner Mandowy
R7x2
I chyba jakieś myszki.

Gra bez historii. Przeaktywowałem, zabiłem, wygrałem.

2-1


Gra Kuny z Palladynem: (Relacja bezstronnego świadka)

Szybko skończyłem swoją partie i przyszedłem do ich stolika.
Kłócili się nie wiadomo o co. Czy można przechodzić między figurkami przeciwnika na ukos. To jest do sprawdzenia na forum wizardsów, ale bez przesady... Nie miało to nic do rzeczy w tej partii. Co prawda po wyjaśnieniu tego Kuna zrobił 3 ewidentne złamania zasad, do których Palladyn nie miał żadnych zastrzeżeń, ale musiał się kłócić o taką błachostkę. Na szczęście ktoś zakończył tą farsę w bardzo efektowny sposób. (ja też mam zdjęcia :-D )
Sędzia wpisał im remis. Tylko w tej grze nie ma czegoś takiego jak remis, jest tylko double loss...

Czwarta gra:
Grałem z Patrykiem (Loczkiem, nie Lukiem) z Warszawy. Grał turniejową wersją Twi'leków.
Nieturniejowa jest fajniejsza, bo potrafi zrobić 1k dmg na ture, ale niestety dostaje od wszystkiego. Ta, niestety była na aktywacje. (Miał ich bodajże 16, czyli nadal więcej niż ja).
Wiedziałem, że muszę rzucić rezerwy, a jako, że od niego wcześniej pożyczałem Stormtrooperów to bezpośrednio przed partią kupiłem dwóch dygnitarzy w smoku (15 zł... zdzierstwo).

Squad przeciwnika:
Xizor
Ozzel
Mas Amedda
Twi'lek Black Sun Vigo x kilka
Ugnaughty, mousy i inne duperele do 16 aktywacji.

Graliśmy na Muunliście (wybranym przez niego, więc ja wybrałem stronę). Pierwsza runda to mój podjazd Amaninem na gambit, swap na Arice (stealth jest bardzo przydatny :-) ) Strzał Aricą w Twi'leka, straciłem jedną moc na przerzut i dwa iwejdy zdane. Rzuciłem rezerwy. Nie wiem czy w drugiej czy 3 turze, ale ważne, że rzuciłem. :lol:
+4 aktywacje. Przeciwnik miał na to większe szanse, bo u niego rezerwy miał Xizor i Ozzel, ale to ja miałem farta. Z początkiem tury Arica strzeliła w Twi'leka (30 zadane) i uciekła za dalszą osłonę. Mając aktywacje już wiedziałem, że wygram (jeśli on nie rzuci :-P ). Przez całą grę Override'y trzymały zaporę po jednej stroine stołu, której ugnaughty nie starały się przeforsować. Patryk rozkminił, że brakuje mu 19 pól (o jedno za dużo do drzwi) dopiero później jak było za późno. Arica zabiła jeszcze szarżującego Twi'leka i wygrałem, bo czas się skończył.

3-1


Piąta gra:
Grałem z Takenadą. Grał Republiką. Od razu byłem prawie przekonany, że wygram. :-)

Jego squad:
GOWK
Cad Bane
Dash
I reszta jak opisał

Graliśmy na mojej mapce, tym razem zagrałem na gorszej stronie. Pierwsza runda: Martwy Cad Bane. Trzecia runda: Martwy Dash. W czwartej padłby GOWK, ale przeciwnik się poddał.

4-1

Dostałem się do TOP 8 niestety jako jedyny z Warszawy. :-/ Wszyscy inni poszli 2-3, czyli bardzo kiepsko.

Ćwierćfinał
Grałem z Sukkiennikiem. Aż nie chce mi się komentować zachowania mojego przeciwnika. Najpierw oświadczył, że jeśli wygram z nim to zbierze kolegów i pójdziemy na solo :lol: Jak zrobiłem jakąś dobrą akcje (co jemu się raczej nie zdarzało) ubliżał mi i (lol) moim figurkom.
W Warszawie w trakcie set upu (albo nawet wcześniej) dostałby game loosa, a zaraz później zakaz gry na turniejach na dłuższy okres czasu.

Jego squad:

Han GH
Lobot z IE
Leia JK
Cad Bane
+aktywacje (do 18 albo 19!!!)

Graliśmy u mnie. Na początku wystawił się Leią nie wiadomo czemu. Później jak chciałem do niej strzelić to zasłonił się Thugiem, którego zabiłem. Później próbował strzelać jak mnie nie widział. Tsavong powiedział, że matematycznym sposobem licząc zobaczy mnie. Wykonał rzut, na który się nie zgodziłem (btw. spudłował wtedy), bo po drodze były również zamknięte drzwi. Oznajmił, że najpierw ruszy się Ugnaughtem i otworzy drzwi a później strzeli Hanem, bo nie zatapował karty... (Nie ma takiego wymogu). Nie powiedział też, że aktywuje dwie figurki. Rzucił, dwa rady spudłował i nic się nie stało z powodu jego oszustw.
W następnej inicjatywie rzuciłem znowu 6. :-D i wrzuciłem +4 aktywacje.
Zbliżała się terminacja, więc zacząłem kminić, żeby wygrać na punkty w następnej Podstawiłem Vadera na ostrzał Bane'a, żeby Bane nie mógł iść na gambit (dostałem za 80) i uciekłem nim. Następna runda to ostatnia runda gry. Źle policzyłem aktywacje przeciwnika (teraz też nie pamiętam ile ich miał w końcu) i jednak go nie przeaktywowałem, została mu jedna figurka. Jednak Arica poszła za moc na gambit i mój przeciwnik miał 1/400 szansę na wygraną (2 krytyki). Oczywiście ich nie rzucił.

Półfinał
Grałem z Master Yodą. Kolejna gra, którą szansę na wygranie miałem tylko dzięki rzuceniu 6 w inicjatywie, której niestety w tej grze nie rzuciłem (kurde, mogłem z mando nie rzucać...)

Jego Squad:
Luke, Rebel Commando
Han, Rebel Hero
Cad Bane
Dash Rendar
Distruptive za 8
Dodonna
Lobot
+aktywacje do 16 (razem z Lobotem)

Na początku nie miałem żadnego innego pomysłu jak czekać pięć rund na dodatkowe aktywacje. Zbliżała się terminacja a 6 nie nadchodziło. Liczyłem na błąd z distruptivem, niestety mój przeciwnik myślał. Zaszarżowałem Vaderem na Dasha, ale dzięki ditruptivovi Vader zginął.

Na finał i mecz o 3. miejsce nie starczyło czasu, ale z Palladynem mecz o 3. rozegramy na Vassalu. Najwyżej dośle mi puchar. :-)


Napiszę to samo co Takenada. W Krakowie poziom gry w miniaturki jest bardzo wysoki, ale kultura grania to już nie to samo co w innych miastach. Problemy na prawdę można załatwiać spokojnie (tak wiem, ja też się wkurzyłem grając z sukiennikiem, ale jak miałem się nie wkurzyć, skoro sędziego nie było...). Miałem szczęście, że trafiłem na takich przeciwników na jakich trafiłem, bo mogło być gorzej. Dziękuje wszystkim (pomijając sukiennika) , z którymi grałem za to, że nie są tacy jak on. :-P

Wygrałem bostera GaW, w którym był Rex, R7 i ogólnie bardzo syte C i UC.
Lol, godzinę pisałem tego posta :-D [/u][/b]
_________________
"Z logicznego pt. widzenia wygrać YoBuckiem (w tak słabej odsłonie) mistrzostwa kraju podczas gdy przeciwnicy mieli najlepsze składy tej gry; jest nie-moż-li-we! :-) "
Tsavong Lah
 
 
 
Tsavong Lah 


Wiek: 25
Dołączył: 25 Gru 2007
Posty: 1168
Skąd: Kraków
Wysłany: 2010-03-14, 16:15   

Ok. Najpierw relacja, potem komentarze co do turnieju.

Mój skład wyglądał tak:
bastekkk napisał/a:
Han GH
Mara, Jedi
Dash Rendar IE
Lobot (universe)
Leia Skywalker, JK
General Dodona
R7 AD
Camasi Noble
Mouse Droid


1 runda. vs. Bastek
Jego skład znajdziecie wyżej. Generalnie Lord Vader w pełnym imperialnym składzie.
Cóż mogę rzec. Ku zaskoczeniu mojemu, Bastka też ;-) i chyba wszystkich zebranych ów mecz przegrałem :-/ Stało się to następująco: Przegrałem rzut, o mapkę, nie wysave'owałem się marą (miałem dwa rzuty dzięki Lei) w którą Lord trafił wszystko , a walił na 6+ (czyli mógł nie trafić ;-) ). Później już nie było co grać; coś kombinowałem, ale przeciwnik miał ogromną przewagę i nic nie mogłem zrobić z powodu jego mobilności.
Tego właśnie się obawiałem na MK. Głupiej wtopy przez niefart i już zrobiło się gorąco.

2. runda vs. Tyka (z miejsca chciałbym podziękować za późniejszą świetną konwersację i wymianę spostrzeżeń :-) Pozdro)
Jego skład opierał się na GGDAC i Nowych droidach BH (IG i 4-lom). Miał aktywacje i 3 OvRd-y, skład świetny.
Przeciwnik dobrze rozkminiał, popełnił jednak błąd przy ustawianiu R7-ów. Zdjąłem obydwa, miałem punkty za gambit więc wszystko szło dobrze. Przy późniejszej sposobności zdjąłem mu lobota i doszliśmy do wniosku, że nie ma co dalej grać. Wygrałe.

3. Runda vs Bartolus - Przeciwnik poddał się. Wygrałem.

4. Runda vs Ultimate.
Igor miał w składzie 3 Cameleony GGDAC, 3 R7 i Baze separatystyczną.
Grał bardzo ostrożnie co przyczyniło się do jego przegranej. Popełniał błędy wystawiając się na ostrzał moich figurek, sam praktycznie nie atakował. Znów ściągałem overridy. Tyle. Dzięki temu miałem już 3-1.

5. Runda vs Paladyn.
Nie wiem czy muszę to komentować :-/ ... Gra toczyła się spokojnie dopóki Paladyn nie popełnił kilku błędów w ustawieniu po 1 turze. Wygrywałem na gambit więc zyskałem nieco przewagi. Zdjąłem mu Lobota hanem, później R7. W międzyczasie (kiedy zrozumiał, że spieprzył) bezpodstawnie zaczął mi zarzucać oszustwo itp. itd. Później w rozwoju sytuacji zszedł jego ragnos a u mnie Leia i dodona. Zarzucał mi też grę na czas, bo rozkminiałem jak wykorzystać swoją przewagę OvRdów przez całe 3 minuty :lol: ! Koniec końców w ostatniej rundzie terminacji sam oszukał switchując zamkniętego w lifcie Cad Bana, ale po kłótni ustąpiłem po policzeniu punktów i wniosku, że nic to nie zmieni. Zdjął mi dasha. Podczas liczenia punktów wmawiał mi że R7 którego zdjąłem był z Reinfo, a była to nieprawda, ponieważ celowo zdjąłem mu mainowego. Można to udowodnić na 100 różnych sposobów. W każdym razie ten nowy pajac ze Smoka wpisał nam remis i nie dał sobie wytłumaczyć że powinienem mieć wpisaną wygraną, nie dał też przedstawić soie dowodów (cały urok obsługi Smoka). Jego przełożony chciał z nim rozmawiać, ale ten udawał, że nie wie o co chodzi, a ja doszedłem do wniosku, że koniec tego cyrku i nie ma co marnować czasu na rozmowę z kretynem.

W efekcie wszedłem do Topa na 7 miejscu.
W międzyczasie z turnieju zdropował Kuna, co nie powiem ucieszyło mnie ;-) bo teraz 1 miejsce stało otworem.

W ćwierćfinale trafiłem na Bastka. Wygrałem rzut o mapę, więc było o niebo lepiej, poza tym jak wiadomo piorun nie uderza dwa razy w to samo miejsce. :-P
Wygrałem raczej bezproblemowo.

W Półfinale niestety znowu trafiłem na Paladyna, ale na szczęście grę obserwowali świadkowie i co dziwne Paladyn już mi nie wmawiał wałów... Na końcu coś tam jeszcze mamrotał, no ale tym razem, po grze wygranej na totalnym lajcie Paladyn nie kwestionował mojej wygranej. A gość ze Smoka na całe szczęście wpisał mi wygraną a nie remis :lol: .

Finału nie zdążyliśmy zagrać. Dostaliśmy remis z masterem Yodą, Pierwsze miejsce ex aequo i dostaliśmy po trzy boostery i puchary. O właściwe miejsce i puchary zagramy sobie niedługo i napiszemy kto nieoficjalnie wygrał.
Oficjalnie zaś mamy Pierwsze miejsce ex aequo.

Co do miejsca; spodziewałem się minimum drugiego ze względu na udział Kuny, a tu udało się pierwsze. Poziom gry/graczy mi się podobał, jestem pozytywnie zaskoczony.

Teraz co do samych mistrzostw:

1. Najważniejsze, jako poniekąd jeden z inicjatorów i organizatorów MK, chciałbym serdecznie przeprosić osoby, które się rozczarowały. Zdaję sobie sprawę że wyszło średnio; brak sędziego, opóźnienie i ekscesy, które miały miejsce (w których niestety miałem nieprzyjemność brać udział; najpierw jako osoba, która musiała rozstrzygnąć spór Kuny z Paladynem, a potem jako "ofiara" niesprawiedliwości z powodu gościa, który nie umie przegrywać, kłamie i boi się przyznać, że wtopił i obraca sytuację w perfidny, niegodny sposób tak, żeby za wszelką cenę wejść do top8).

2. Mam nadzieję, że nieprzyjemności, które miały miejsce nie zniechęcą graczy, którzy przemierzyli kawałek drogi po to żeby sobie przyjemnie pograć. Wyszło jak wyszło, myślę, że gdyby był sędzia wyglądałoby to inaczej...

3. Choć nie jest to moją winą czuję się zobowiązany by przeprosić również za zachowanie Sukiennika, który zwłaszcza względem Kossy i codaka zachował się nieelegancko.

4. Chciałbym podziękować wszystkim za liczne przybycie...

Teraz pozwolę sobie odpowiedzieć na pewne rzeczy, które przeczytałem.
Takenada napisał/a:
Kolega ze smoka chyba Janek sie nazywał uczcie się od niego, przeprosił dwa razy za sytuację którą spowodowaliście raz dają boster z FU ze słowami przeprosin drugi raz jak się z nim żegnałem osoby które dla mnie spieprzyły ideę tego turnieju sie na to nie zdobyły

Cóż, jak już napisałem również z całego serca przepraszam wszystkich, którzy czują niesmak po wszystkich zajściach. Jako, że druga część Twojego zdania jest zapewne skierowana po części do mnie to powiem tyle, że żałuję, że nie miałem okazji porozmawiać/przeprosić osobiście niektórych osób. Tych z którymi udało się pożegnać przeprosiłem, mówiąc też, że nie tak to miało wyglądać.
Ten kolega ze smoka to nie janek, ale bez różnicy. Ten sam chłop zachował się jak nadęty idiota, który wpisał mi remis za wygraną grę. To tyle na temat uczenia się od niego czegokolwiek...
Takenada napisał/a:
Druga szopka top oczywiście mecze Heckeradyna i Tsavong, 25-30 minut rozgrywana ostatnia runda bez komentarza

Takie rzeczy się zdarzają, terminacja jest terminacją... Aczkolwiek prawdą jest, że gdyby nie podłość mojego przeciwnika, obyłoby się bez kłótni...
Takenada napisał/a:
Dobra kończę tą część i od razu mówię że nie chcę nikogo urazić bo naprawdę nie żałuję że przyjechałem i poznałem kupę fajnych ludzi i usłyszałem dużo fajny rad. Mam nadzieję że jeszcze kiedyś się spotkamy i zostana zlikwidowane te jakby jednak nie było epizodyczne sytuacje.

Miło i to słysześ, ja również mam nadzieję.

Na koniec jeszcze raz przepraszam i cieszę się, bo również poznałem wiele (jednych mniej, drugich więcej) porządnych osób takich jak Codak ( :-) Jeszcze trzeba coś odpalić ;-) ), Tyka (dzięki za świetną rozmowę), Gabobart, Ekipa z Bielska, Równi goście z Warszawy i Kalam z Takenadą
Takenada napisał/a:
Jeszcze raz dzięki , i pamiętajcie że słowa krytyki sa po to żeby coś naprawiać a nie psuć

Ważna uwaga, zwłaszcza was przepraszam. Może kiedyś będzie okazja sobie wyjaśnić, nawet jeśli niesmak pozostanie.

PS. Gratulacje dla wszystkich za zajęte miejsca ;-)

Takenada napisał/a:
druga rzecz niewątpiliwe macie najwyżyszy poziom grania w kraju o czym pewnie jeszcze 100 razy na forum powiecie
:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: Proste że powiemy ;-)

[ Dodano: 2010-03-14, 16:27 ]
hackeradyn napisał/a:
Oboje wiemy, co zrobil Tsavong i dlaczego.


A ciekaw jestem ba JA nie wiem?

hackeradyn napisał/a:
Zreszta jak mowie on w ogole nie powinien byc w top 8.


Bo co bo ty tak mówisz? Bo przegrałeś grę z lepszym od siebie i zachowałeś się jak tchórz próbując oszukać.
Przestań mnie oczerniać, to żałosne.

Dziwne, że inni gracze mi tego nie zarzucają, a kłótnie zdarzają się tylko w grach z TOBĄ. Przy grze z Kuną wziąłem twoją stronę, a ty pięknie mi się odwdzięczyłeś.
_________________
Only God can judge me.

Sobota - Tańcz Głupia
 
 
Darth Wojtasza 


Allegro nick: wojtaszal
Wiek: 23
Dołączył: 19 Maj 2008
Posty: 882
Skąd: wrocław
Wysłany: 2010-03-14, 21:27   

Napiszę co sądzę o waszych wypowiedziach. (nie było mnie na MK) Nazwa Mistrzostwa Krakowa jest chyba nie odpowiednia, powinno się to nazywać Mistrzostwami kraju. ^^

Czytając wasze sqady doszedłem do wniosku, że większość graczy gra Cadem Banem. Wiem, że to bardzo dobra figurka, ale trochę przeginka. :-P

Dalej przeraziłem się czytając to o "Sukienniku". Jakaś mafia? Może krwawy Sukiennik?

Myślę, że jak za rok będzie organizowany taki turniej to może się kopsnę do Krakowa. Zobaczę czy będę miał transport i czy rodzice wyrażą zgodę. ^^Mam nadzieję, że wszystkie błędy z tych mistrzostw zostaną naprawione.

Co do samych postów to :shock: czytałem je z godzinę. ;-)
_________________
Spokój to kłamstwo.
Jest tylko pasja.
Dzięki pasji osiągam siłę.
Dzięki sile osiągam potęgę
Dzięki potędze osiągam zwycięstwo.
Dzięki zwycięstwu zrywam łańcuchy.
 
 
Kłakó 


Allegro nick: Karolu94
Wiek: 25
Dołączył: 04 Kwi 2009
Posty: 82
Skąd: Kraków
Wysłany: 2010-03-14, 21:58   

UWAGA!
Kłakó postanowił wreszcie, po 6 godzinach użerania się z photobucketem (:P), wrzucić zdjęcia z MK!!!

Z góry przepraszam za nieobrócone zdjęcia, ale po 6 godzinach postanowiłem że pi**dole nie robie :P

Za jakość też przepraszam, ale 2mpix w Apple iPhone to nie lustrzanka :D

Starałem się jakoś ciekawie opisac fotosy, zapraszam do oglądania!!

SWM MK 2010
_________________
"Nobody will ever need more than 640k RAM!" - Bill Gates, 1981
"Windows 95 needs at least 8 MB RAM." - Bill Gates, 1996
"Well, nobody will ever need Windows." - logical conclusion
 
 
MiKaj 
Geniusz


Allegro nick: mikaj001
Wiek: 26
Dołączył: 27 Paź 2007
Posty: 719
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-03-14, 22:12   

Echh pisałem posta przez 30min a potem wszystko mi się skasowało :-x dlatego szybko opisze w punktach najważniejsze sprawy:

1. Kłótnia Paladyna z Kuną, podpisuje się pod postem Takenady, ja byłem zażenowany patrząc na to. Gdybym ja był organizatorem i miał taką sytuację, odpuściłbym, żeby nie robić obciachu, i z szacunku dla innych graczy. Stół wywalił Sukiennik, do czego się później przyznał, i był to jedyny pozytywny aspekt jego obecności na turnieju.

2. Organizacja - klapa na całej lini, rozpoczęcie gry o 12.30 i ustalenie czasu gry na 1h + terminacja doprowadziła do nie dokończenia turnieju. Mecz o 3cie miejsce na vassalu jest troche niepoważny, dobrze że to nie finał. A ja wróciłem do domu o 3 rano :P. Brak sędziego - nie z winy organizatorów, ale w takim wypadku, wypadało by żeby ktoś zrzekł się gry i posędziował. A tak nawet oczywisty wał skutkował minimum 15 minutową kłótnią.

3. Kultura niektórych graczy, poniżej jakiegokolwiek poziomu. A kłócić też można się w cywilizowany sposób. Powiem tylko, że tylu wyzwisk i przekleństw podczas gry w minsy nie słyszałem na wszystkich moich turniejach w życiu razem wziętych. A już to co wyprawiał Sukiennik w meczu z Kossą i później zasługiwało za wywalenie go z turnieju.

4. Na koniec chciałbym podziękować zdecydowanej większości graczy którzy byli w porządku, za grę i wspólnie spędzony czas. Fajnie było zagrać na takim dużym turnieju i poznać w realu ludzi z forum.

Opis moich gier napiszę niedługo.
_________________
Learn about art, Captain. When you understand a species' art, you understand that species.
 
 
 
kosssa4 


Wiek: 24
Dołączył: 08 Kwi 2008
Posty: 495
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-03-14, 22:32   

Coś mi nie pasuje. "32 Images", a jest tylko 26 :-P . Jakaś cenzura? :-D
Na zdjęciu 25 sukiennik z człowiekiem, który cały czas mu podpowiadał. Nieskutecznie.
Zobaczcie minę Palladyna na 24 zdjęciu (po przegranej) :-D i minę Tsavonga po wygranej :-D

Btw. Ma ktoś film z gry Palladyna z Tsavongiem?

Polecam topic na wizardach. Poczekam jeszcze do odpowiedzi Nickname z opinią, ale od początku tak twierdziłem i byłem za propozycją Kuny. Dopiero "PAN PIOTR" zmienił moje zdanie. W sumie wolę grać wg. jego zasad niż kłócić się godzinę. Lepsza jakakolwiek decyzja niż żadna.
http://community.wizards....emy_characters.

@Mikaj
Trzeba pisać w notatniku jak ja :-D
_________________
"Z logicznego pt. widzenia wygrać YoBuckiem (w tak słabej odsłonie) mistrzostwa kraju podczas gdy przeciwnicy mieli najlepsze składy tej gry; jest nie-moż-li-we! :-) "
Tsavong Lah
 
 
 
MiKaj 
Geniusz


Allegro nick: mikaj001
Wiek: 26
Dołączył: 27 Paź 2007
Posty: 719
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-03-14, 22:47   

I jeszcze co by nie było wątpliwości:

Move Faster

Q: When exactly does a character spend Force points to move an extra 2 squares? The timing could be important if an enemy with Force Absorb or Force Defense wants to cancel this extra movement.

A: A character spends Force points to move faster immediately before the start of its movement. In other words, it do?s not move 6 squares and then spend a Force point to move 2 more; before moving, it spends a Force point to gain the ability to move 8 squares.

Q: Can General Grievous spend a Force point to move faster when using his Wheeled ability? Can Darth Maul on Speeder spend a Force point to move faster with his Charging Assault?

A: Yes. "Normal move" is defined as the initial movement generated by a character taking its turn, including movement created by abilities that replace the character's turn.

Czyli wszystko co robił Kuna było zgodne z zasadami.
_________________
Learn about art, Captain. When you understand a species' art, you understand that species.
 
 
 
Kłakó 


Allegro nick: Karolu94
Wiek: 25
Dołączył: 04 Kwi 2009
Posty: 82
Skąd: Kraków
Wysłany: 2010-03-14, 22:52   

kosssa4 napisał/a:
Coś mi nie pasuje. "32 Images", a jest tylko 26 :-P . Jakaś cenzura? :-D


kosssa4, próbowałem wyobracać te zdjęcia, ale nic nie zrobiło, zdjęć nie pomnożyło a liczbę zmieniło z 26 na 32. Ale już napisałem, że po dłużsszym czasie użerania się z photobucketem powiedziałem sobie pi**dole nie robie :D
Pozdro i dzięki że byliście.
_________________
"Nobody will ever need more than 640k RAM!" - Bill Gates, 1981
"Windows 95 needs at least 8 MB RAM." - Bill Gates, 1996
"Well, nobody will ever need Windows." - logical conclusion
 
 
Tsavong Lah 


Wiek: 25
Dołączył: 25 Gru 2007
Posty: 1168
Skąd: Kraków
Wysłany: 2010-03-15, 20:01   

kosssa4 napisał/a:
Btw. Ma ktoś film z gry Palladyna z Tsavongiem?

Świnia ma. W niedzielę poroszę go żeby mi wysłał. Ale z tego co wiem jest tylko pierwszych 10 min. :-/
MiKaj napisał/a:
Czyli wszystko co robił Kuna było zgodne z zasadami.

Ale Paladyn musiał się kłócić, zamiast również tu przyznać że przegrał.
_________________
Only God can judge me.

Sobota - Tańcz Głupia
 
 
Exar-Kuna 
Mistrz PL SWM 09'


Wiek: 26
Dołączył: 13 Lip 2008
Posty: 873
Skąd: Kraków
Wysłany: 2010-03-17, 16:12   

Sorry panowie, ale brak sędziego na tego typu turnieju to żenua. Najlepiej zresztą pokazuje to mój pojedynek z Paladynem: na poważnym turnieju (w zasadzie na każdym) sędzia powininen podejść i wyjaśnić sprawę jednoznacznym komentarzem. Sprawa zostałaby wtedy wyjaśniona, a gra toczyłaby się dalej. Widząc co zaczęło się dziać(telefony do różnych randomowych osób aka. Pan Piotr i spółka, komentarze od każdego gracza, który znajdował się w promieniu 20 metrów od stołu) nie miałem nic lepszego do roboty jak mieć dobrą polewę z kuriozalności owej sytuacji.
Raquel napisał/a:
Kuna przegiął ale Kuna to Kuna, ale Ty ?

No offence ale wypraszam sobie takie komentarze. Poza nie odpuszczaniem przeciwnikom(zwłaszcza tak doświadczonemu graczowi jakim jest Paladyn :-P ) nie mam sobie nic do zarzucenia. Fakt faktem jestem osobą która funowo w SWM gra tylko w casualowych grach, na turniejach trzymam się zasad i nie mam zamiaru odpuszczać zwłaszcza w sytuacjach, w których mam racje. Największym(choć nie najefektowniejszym) przegięciem był brak sędziego, który(co jest oczywiste) nie dopuściłby do takich sytuacji.
_________________
You can't defeat us all
Of course I can!
-General Grievous
 
 
 
Raquel 
Sith Lord


Wiek: 30
Dołączył: 20 Sty 2008
Posty: 1474
Skąd: Kraków
Wysłany: 2010-03-17, 18:32   

Wybacz nie chciałem nic sugerować broń Boże zarzucać ;) W stwierdzeniu "Kuna przegiął" chodziło mi o twoje zachowanie które później pokazał Paladyn ;)
_________________
 
 
Tsavong Lah 


Wiek: 25
Dołączył: 25 Gru 2007
Posty: 1168
Skąd: Kraków
Wysłany: 2010-03-17, 20:05   

Exar-Kuna napisał/a:
Sorry panowie, ale brak sędziego na tego typu turnieju to żenua.


W sumie dla ciebie to akurat było dobrą wiadomością, bo gdyby był roman to nie pozwoliłby przejść na skos w tamtej sytuacji, a jak się okazuje; można to robić ;-) .
_________________
Only God can judge me.

Sobota - Tańcz Głupia
 
 
Exar-Kuna 
Mistrz PL SWM 09'


Wiek: 26
Dołączył: 13 Lip 2008
Posty: 873
Skąd: Kraków
Wysłany: 2010-03-19, 01:38   

Po ch...lebie fest. Na tyle świetną, że nie byłem w stanie ukończyć przez to meczu jak i odechciało mi się dalszej gry. Chyba wykitowałbym ( a Palladyn na pewno :mrgreen: ) gdybym miał(na co się zanosiło) spotkać się z nim ponownie w TOP8.
_________________
You can't defeat us all
Of course I can!
-General Grievous
 
 
 
kosssa4 


Wiek: 24
Dołączył: 08 Kwi 2008
Posty: 495
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-03-19, 14:09   

Znamy już Drugiego Vice Mistrza Krakowa, którym zostałem Ja, po zaciętym pojedynku na Vassalu z Palladynem. :-)

[ Dodano: 2010-03-19, 14:33 ]
Mógłby ktoś wrzucić spisy squadów top 8, jakieś ogólne informacje ile osób grało jaką frakcją, jaka była najczęściej używana figurka (Dodonna, czy Amedda :P) ?
_________________
"Z logicznego pt. widzenia wygrać YoBuckiem (w tak słabej odsłonie) mistrzostwa kraju podczas gdy przeciwnicy mieli najlepsze składy tej gry; jest nie-moż-li-we! :-) "
Tsavong Lah
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 13