Star Wars Games
Polskie forum SW Miniatures, SW X-Wing oraz SW PocketModel

Offtopic - Indiana Jones i Królestwo Kryształowej Czaszki.

Sev - 2008-05-24, 11:29
Temat postu: Indiana Jones i Królestwo Kryształowej Czaszki.
Wraz z Wrocławskimi fanami SW udaliśmy się dnia 23.05.2008 do kina Helios na 4 część Indiany Jonsa. Teraz pragnę przedstawić krótki opis wrażeń z filmu. UWAGA! BĘDĄ SPOJLERY!!


Ocena filmu: 4/10

Jedno wielkie rozczarowanie. 4 część nie dorasta do pięt nawet do Świątyni Zagłady, która była uważana za najgorszą część (do czasu). Zacznijmy od scenariusza: po raz kolejny Lucas pokazał, iż nie umie pisać scenariuszy. O ile początek wygląda całkiem porządnie, o tyle chowanie się do lodówki w celu ukrycia się przed wybuchem bomby atomowej, czy El Dorado jako wielki statek kosmiczny to jedno wielkie przegięcie. Nie będę tu pisał o masie innych szczegółów, które można zauważyć w trakcie seansu, ponieważ zajęło by to mnóstwo miejsca.
Krótko: scenariusz można użyć jako papier toaletowy (trzeba tylko uważać, by się nie po obcierać).
Humor: tu jest trochę lepiej, ale nie do końca. Można znaleźć w filmie parę całkiem dobrych żartów, lecz są one przytłaczane przez sztywne, i często głupie dialogi. Autorzy starali się trochę to naprawić za pomocą odnośników do starszych części, ale niestety, nie można w ten sposób naprawić całego filmu.
Aktorzy: to już nie ten sam Harrison Ford. Zabrakło dawnej mimiki twarzy, dawnych tekstów. To już nie to samo. Pozostali aktorzy wypadli również blado. Natomiast syn Indiany latający na lianach niczym Tarzan... totalne dno.
Wygląd filmu: twórcy obżarli się efektów specjalnych. W dosłownym tego znaczeniu. Ten film nie ma tego klimatu wyglądu, co pozostałe części.
Podsumowanie: Lucas i Spelberg sp***** cały film. Dobre imię Indiany Jonsa zostało zniszczone. Aż płakać mi się chce, gdy widzę, jak mój jeden z ulubionych bohaterów zostaje w ten sposób niszczony. Wystarczy, że jeden raz pójdziecie do kina i to całkowicie wystarczy na najbliższe 8 miesięcy a DVD kupię tylko do kolekcji. I tu kończę tą litanie smutku, rozpaczy i złości. Żegnajcie.

Mateusz - 2008-05-24, 23:48

Dziś obejrzałem rzeczony film. Uwaga spojlery...

Do kina poszedłem z jasnym nastawieniem- idę na nowy film bawić się.

Rzeczywiście twórcy trochę przesadzili z efektami specjalnymi, wątkami "nie z tego świata" itd. Istotnie niektóre momenty, jak na przykład ten w którym Indy chowa się do ołowianej lodówki by przeżyć wybuch małej bomby atomowej są odrobinę zabawne. Chciałbym jednak stanąć w pewnym sensie w obronie filmu i zauważyć, że jest on stylizowany ( tutaj chciałbym prosić o wyrozumiałość, ponieważ przerabiałem to w szkole dłuższy czas temu :P ) na stare kino amerykańskie. Widać to np. w pracy kamery, montażu, sposobie kreacji bohaterów i co najważniejsze w "pomysłach" scenarzystów. Uważam, że jeżeli zwróci się uwagę na tę- co prawda nie do końca udaną- stylizację, to film jest w stanie sam się obronić w kategorii film "holiłudzki"/kino akcji.

Biorąc na to poprawkę w skali szkolnej wystawiam cztery z duuużym minusem.

Sev - 2008-05-25, 10:48

Owszem, jeżeli ten film nie byłby kontynuacja poprzednich kultowych tytułów, można by powiedzieć, że jest to dobry film akcji. Niestety, film ten jest kontynuacją poprzednich filmów, co oznacza, iz powinien być utrzymany w takim samym stylu jak poprzednie. A jak jest :?: Jest tragicznie. Jedyne co łączy ten film ze starszymi tytułami, to imię głównego bohatera, parę powiązań, tytuł i ogólny pomysł filmu. A cała atmosfera, klimat filmu wyparował.
Mateusz - 2008-05-25, 10:55

No widzisz Sev- ja miałem to szczęście, że idąc do kina nie pamiętałem starych części i tak jak mówisz uznałem "Królestwo" za film dobry ;-)

Tak się też zastanawiam... skoro w jednej z poprzednich części (bodajże w "Ostatniej Krucjacie") występował Jahwe, to czemu przesadą jest umieszczanie w "Królestwie" kosmitów? ;-)

Sev - 2008-05-25, 11:22

Jak dla mnie, kosmici to przegięcie ponieważ do tej pory Indi zajmował się ziemskimi sprawami i ziemskimi Bogami. A teraz kosmici. To co, w następnej części będzie szukał złotego statku, a znajdzie Sokoła? Niee... za stary jestem.
Mateusz - 2008-05-25, 13:41

Cytat:
Jak dla mnie, kosmici to przegięcie ponieważ do tej pory Indi zajmował się ziemskimi sprawami i ziemskimi Bogami. A teraz kosmici. To co, w następnej części będzie szukał złotego statku, a znajdzie Sokoła? Niee... za stary jestem.
Wiesz myślę, że Ziemscy Bogowie są trochę bardziej "nieziemscy" niż kosmici. Dlatego obecność obcych jakoś strasznie mi nie przeszkadzała.
NaVaR - 2008-05-25, 13:55

Sev: uważaj na słownictwo. Następnym razem będzie ostrzeżenie.
Administracja.

Sev - 2008-05-25, 13:57

Eee... jakie słownictwo :?:

[ Komentarz dodany przez: NaVaR: 2008-05-25, 13:57 ]
Patrz pierwszy post. Przeprawiłem.

Koniec offtopa.

Lord Estel - 2008-05-25, 20:21

No cóż. Miałem szczęście obejrzeć film przed recenzją seva ;-) . Film mi się ogólnie podobał. Początek i koniec ma słaby poziom, ale reszta na przyzwoitym poziomie. Podobały mi się te powiązania do poprzednich filmów. Efektów może i dużo, ale świat idzie do przodu i się inaczej kręci filmy, zwłaszcza jeśli ma się do dyspozycji spilberga i lucasa :roll: . Miejscami był to stary indiana Jones. Żal mi było tylko patrzeć jak ci wszyscy bohaterowie się zestarzeli :-> . A co do narzekań typu skiepścili, nie podoba mi się to, odpowiem: A czego wy się spodziewaliście po Indianie 20 lat później. Ocena w skali szkolnej- 4.

EDIT 4 oczywiście, a nie 4 z minusem (troche źle to napisałem)

Pozdrawiam

Rogal - 2008-05-25, 23:44

Hmmmm po tych waszych krytycznych wypowiedziach niewiem czy pójśc na ten film :roll:
Mateusz - 2008-05-26, 00:05

Jak na razie tylko Sev wypowiadał się jednoznacznie negatywnie.

Moja rada o ile kino nie jest dla Ciebie małym wydatkiem zastanów się, czy nie poczekać na DVD. Film jest fajny (uważam, że w tym wypadku słowo "fajny" świetnie oddaje jego jakość), ale nie na tyle, żeby się spieszyć z obejrzeniem.

Raquel - 2008-05-26, 00:07

Ja oglądałem i jako niezbyt zagorzały fan Indiany film przypadł mi do gustu, cóż lata lecą i coś co było świetne 5-10 lat temu mogło nie zostać uznane teraz za świetne. Dla mnie było dużo humoru. A co do efektów specjalnych. Koledzy to jest kino akcji XXI wieku. Ja wystawię +4.
Sev - 2008-05-26, 14:27

Cóż... po dłuższym zastanowieniu dochodzę do następujących wniosków:
- Efektów specjalnych była taka sama ilość jak w poprzednich cześciach +
- Realizmu bardzo mało, co daje... na plus. Przecież cała seria mało ma wspólnego z realizmem +
- Osobiście nie podoba mi się pomysł w ufokami więc... -
- Postać syna Indiego: zdecydowany minus -
- Teksty Indiego: nie tak dobre jak dawniej, ale mogą być +
- Odnośniki do dawnych części: zdecydowany plus +
- Nowe pomysły na historię bohaterów, wypowiedziane przez nich samych +
- Brakuje zdecydowanych momentów spokoju, gdzie bohaterowie siadają, rozmawiają, zastanawiają się. Chodzi mi o dłuższy okres czasu, a nie 2 minuty. -
- Bohater od strony ZUA (albo Ciemnej Strony Mocy, jak woli) bardzo dobry +
- Słaba scena finałowa -
- Słabe zagadki -

Podsumowując: mamy 6 plusów do 5 minusów. Więc można powiedzieć, iż jest trochę dobrze. Ale tylko i wyłącznie, jeżeli bierzemy ten film jako zwykły film akcji. Bo jako spadkobierca tradycji pozostałych trzech części film wypadł bardzo słabo.

Co do osób, które nie są zdecydowane lub nie mają ochoty: idźcie na ten film. Mimo wszytko nosi tytuł jednej z najlepszych serii w historii kina i każdy powinien obejrzeć ten film.

P.S - Wszystkie zawarte tu treści są moim prywatnym zdaniem, nie narzucam go nikomu i jestem gotowy na kontrargumenty. Dziękuje.

Lord Estel - 2008-05-26, 15:12

Film jest całkiem dobrze zrobiony, ale to czy komuś się podoba czy nie, to kwestia gustu. To trochę jak z Mrocznym Widmem ;-)
ugly30 - 2008-05-26, 16:20

to juz nie wiem ogladac go czy nie? wiadomo ze pierwsza czesc jest zawsze najlepsza
Lord Estel - 2008-05-26, 19:27

Oczywicie, że tak. Ja nie uważam tego za stracone pieniądze. :-)
NaVaR - 2008-05-26, 19:42

Sev napisał/a:
iż jest trochę dobrze

Ja bym powiedział: Średnio na jeża...

ugly30: zasada jest prosta nie opieraj się na opiniach i recenzjach innych tylko sam podejmij decyzję. Jeśli się naczytasz opisów i recenzji, niezależnie od tego jakie będą to będziesz wchodził na sale z uprzedzeniem albo nadziejami. Z jednej dobrze z drugiej źle.
Sam podejmij decyzję.

Ja tam niezależnie od recenzji idę do kina na film.

Morthal - 2008-05-27, 22:54

Właśnie wróciłem z Indiego i powiem jedno: naprawdę warto się wybrać. Jestem fanem IJ od dawna i wcale film nie wydaje mi się takim dnem, o jakie posądza go Sev.

Jedyne moje trzy minusy:
- brak Seana Connerego (ale jest jego podobizna! :D )
- troszkę przesadzony i nierealny scenariusz, ale ujdzie
- SPOILER! Henry Jones Trzeci na lianach z kolegami ;)

Cała reszta na plus! Efekty specjalne, humor, gra aktorska - dla mnie miodzio! Naprawdę świetnie się bawiłem.

Sev - 2008-05-28, 15:45

Morthal: A jak go oceniasz w porównaniu ze starszymi częściami :?:
Morthal - 2008-05-28, 16:08

Sev napisał/a:
Morthal: A jak go oceniasz w porównaniu ze starszymi częściami :?:


Starsze części oglądałem z ponad rok temu i w sumie średnio je pamiętam (niestety nigdy nie było mnie w domu, jak leciały ostatnio w TVP1). Zwykłem nie porównywać filmów jednej serii ze sobą, bo to się mija z celem. Wtedy miałbym dużo mniej frady z Gwiezdnych Wojen, Shreka czy właśnie IJ. Każdy film oceniam osobno i nie czuję się obciążony syndromem legendarnych prequeli, wtedy filmy bawią dużo bardziej.

Sev - 2008-05-28, 16:28

Jak dla mnie kolejność jest następująca:
1 - IJ i ostatnia krucjata.
2 - IJ i poszukiwacze zaginionej arki.
3 - IJ i królestwo kryształowej czaszki.
4 - IJ i świątynia zagłady.

MiKaj - 2008-05-28, 16:33

Sev napisał/a:
4 część nie dorasta do pięt nawet do Świątyni Zagłady


Sev napisał/a:
3 - IJ i królestwo kryształowej czaszki.
4 - IJ i świątynia zagłady.


A więc jednak zmieniłeś zdanie :?:

Sev - 2008-05-28, 16:39

Ta... :oops: Doszedłem do wniosku, iż zbyt krytycznie oceniłem ten film. W tą sobotę wybieram się jeszcze raz, więc dopiero w tedy będę mógł całkowicie, w 100%, ocenić ten film sprawiedliwie.
Raquel - 2008-05-29, 12:38

To nie lepiej pobrać już sobie torrenta? Ja byłem i pobrałem sobie później, zawsze mogę sobie stop klatkę zrobić :D
Morthal - 2008-05-29, 16:26

Raquel, dziękujemy za wspieranie przemysłu kinowego... Dla mnie jesteś zwykłym złodziejem...
Sev - 2008-05-29, 16:30

Dołączam do Morthala. Już wole wydać 15 złotych na bilet do kina, i obejrzeć film w porządnych warunkach.
Raquel - 2008-05-31, 02:19

Morthal napisał/a:
Raquel, dziękujemy za wspieranie przemysłu kinowego... Dla mnie jesteś zwykłym złodziejem...


A proszę Cię bardzo - na razie nie widziałem jeszcze wydania dvd więc pobrałem torrenta - ciekaw jestem ilu z was bojowników z piractwem po wydaniu edycji dvd kupiło ją. Ja posiadam w swojej kolekcji praktycznie 97% oryginalnych filmów. Wyjątkiem są 3 zgrywane z vhs -.- . Morthal nie powiesz mi, że nigdy nie miałeś pirata ...

HaBer - 2008-05-31, 10:40

Mi tam sie film podobał. Fajnie, ze pokazali USA z lat 50. Akurat pomysł z lodówką był całkeim spoko. Początek fajny troche intrygujący,ze tak ma sie zaczynac Indiana od zabijania ludzi. Ogólnie bardzo fajny poza niektórymi rzeczami takimi jak
-szukanie grobu tego hiszpana co zaginął jak szukał królestwa (co to miało byc z tymi zatrutymi strzałkami :shock: )
-troche przesadzili z mrówkami
-po co ta walka miedzy samochodami w dzungli
-dziadowo pokazali oxleya
-i debilne zakonczenie

Ale i tak uwazam to za dobry film 6,5/10

Morthal - 2008-05-31, 13:59

Raquel napisał/a:
Morthal napisał/a:
Raquel, dziękujemy za wspieranie przemysłu kinowego... Dla mnie jesteś zwykłym złodziejem...


A proszę Cię bardzo - na razie nie widziałem jeszcze wydania dvd więc pobrałem torrenta - ciekaw jestem ilu z was bojowników z piractwem po wydaniu edycji dvd kupiło ją. Ja posiadam w swojej kolekcji praktycznie 97% oryginalnych filmów. Wyjątkiem są 3 zgrywane z vhs -.- . Morthal nie powiesz mi, że nigdy nie miałeś pirata ...


Miałem, ale byłem wtedy młody i głupi. Do tego rzeczywistość była inna. Ciekawe, czy tak samo będziesz o tym myślał, jak wylądujesz w przemyśle filmowym/muzycznym/książkowym/komputerowym i będziesz tracił na tym grube pieniądze.

kenobi1232 - 2008-05-31, 14:44

Dziś właśnie byłem na tym filmie i muszę powiedzieć ze film mi się bardzo podobał ;-) Nie dorównuje oczywiście Ostatniej krucjacie ale jest o wiele lepszy np od część 2.

Popieram Seva ze trochę go spi***** ale Lord Estel ma rację CZEGO SIE SPODZIEWALIŚCIE
:?: :?: ze Indiana będzie taki sam jak wcześniej ;-)

Moim zadaniem zamiast szukać dziury w całym popatrzcie co sie dzieje z SW :!: Wole obejrzeć już Indiane niż oglądać The Clone Wars które są bajka dla małych dzieci :-/

Moja ocena 8/10

pozdrawiam

Sev - 2008-05-31, 14:46

I co z tego że CW jest dla dzieci :?: I tak każdy fan na to pójdzie :mrgreen:
kenobi1232 - 2008-05-31, 15:09
Temat postu: .
Masz racje ;-) ale tak na serio to jest wyśmianie fanów SW.Ja raczej wybiorę się na ten "film" ale niczego sie po nim nie spodziewam.Ta bajka mnie dobija nie mogli juz zrobic filmu o np samych klonach lub RC :?:
kosssa4 - 2008-06-01, 11:29

Ja dzisiaj idę na dzień dziecka z tatą na Indianę
NaVaR - 2008-06-01, 13:17

kenobi1232: uważaj na słownictwo. Następnym razem będzie ostrzeżenie.
Administracja.

kosssa4 - 2008-06-01, 20:41

Właśnie wróciłem, film jest świetny :)
Nie moge porównywac z innymi częściami, bo ich nie widziałem, ale jeżeli to jest "ta gorsza częśc",to tym bardziej chce zobaczyc poprzednie!!
Najlepsza była scena jak "przesiadł się" z motoru do samochodu i spowrotem :mrgreen: !!

Demon - 2008-06-01, 20:53

U nas też wybraliśmy się 20-osobową grupą w zeszłą środę na film. I tyle ile osób to widziało, tyle różnych opinii. Najlepiej wybrać się samemu i ocenić. Trochę dni minęło więc można na spokojnie go sobie przeanalizować. Dla mnie film jest dobry. Fakt że jest widowiskowy, ma mnóstwo efektów, absurdalnych zdarzeń, ale tak się teraz w Holiłud filmy robi i Indiana nie jest jakimś wyjątkiem od tej reguły. Jeżeli chodzi o absurdy to motyw z lodówką chyba każdemu zapadnie w pamięć. Rozumiem jeszcze jeżeli człowiek na czas wielkiego bum bum się do niej tylko schowa, ale jeżeli lodówka po wybuchu jeszcze leci na kilometry a główny bohater z niej wychodzi, nawet się nie otrzepie i nie ma żadnego zadrapania to rzeczywiście może widza przyprawić o mdłości. Dorzuciłbym jeszcze do tego pościg w dżungli i mróweczki ale w jeżeli chodzi o film całościowo idzie to przełknąć. Humor owszem i jest. Nawiązania do starych części też są. No i oczywiście Harrison Ford to Harrison Ford. Facet który pomimo swojego wieku ma cały czas charyzmę i swoim pojawieniem się na ekranie od razu przyciąga uwagę. To że jest starszy i jak niektórzy mówią „dziadek” itd. itp. nie powinno chyba dziwić? W końcu to chyba prawa natury że człowiek i wszystko inne robi się starsze a nie na odwrót? Do plusów dorzuciłbym jeszcze Raya Winstona którego bardzo lubię i który wcielił się w postać Maca (ten sam facio grał w latach 80-tych Willa Szkarłatnego w kultowym serialu brytyjskim Robin Hood, zobaczyć go można też w Królu Arturze, Beowulfie oraz innych różnych filmach). Podsumowując: film solidny i dobry, jeżeli chodzi o kino akcji to jak najbardziej ok. Tylko mam wrażenie że nowy Indiana raczej klasyką kina nie zostanie. Ocena 7/10.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group