Star Wars Combine Polska Forum
Polskie forum poświęcone SW Combine

O grze - GE - NIO

Yoshi Hikaru - Wto 14 Mar, 2006 00:05
Temat postu: GE - NIO
Jestem ciekaw co sadzicie na temat NIO?
Wiekszosc z wa pewnie sie cieszylo gdy czesc osob z GE sie odlaczyla i tu moje pytanie, wyobrazaliscie sobie ze lepiej beda walczyc przeciwko Vodo, zawiedliscie sie czy wrecz przeciwnie ?

vizzman - Wto 14 Mar, 2006 16:39

A mógłby ktoś tak prosto, jak kawę na ławę, wyjaśnić jak wyglądają stosunki między tymi dwoma frakcjami? (oczywiście poza tym, że są do siebie wrogo nastawione :wink: ) Co spowodowało taką sytuację?
Artor Skyhopper - Sro 15 Mar, 2006 18:33

ja sie nie zawiodłem. A NIO zanim zacznie walke musi sie przgotować
vizzman - Sro 15 Mar, 2006 19:07

Zastanawia mnie postawa członków NIO. Kiedyś czytałem wypowiedzi jednego z nich, gdzie uprzedzał nowych graczy, aby nie wstępowali do GE, ponieważ mają plany jak, po wprowadzeniu walki, zniszczyć tą frakcję oraz jej sojuszników. Troszkę mnie taka postawa odepchnęła od tej frakcji. :?
Ketu Kuhlvult - Sro 15 Mar, 2006 19:47

NIO nic nie wskóra ... to tylko paru facetów którym przeszkadza Vodo i tyle ... wejdzie Combat to GE wywalcuje NIO naszymi Niszczycielami. A zamówienia na niszczyciele już dostaliśmy a jestem bardziej niż pewny z wiadomych mi źródeł że NIO nie ma żadnej stoczni lvl4. Ich jedynym wyjściem jest spiskowanie i rozpowszechnianie any imperialnych tekstów.
Yoshi Hikaru - Sro 15 Mar, 2006 21:02

Coz NIO zapewne liczy, ze nagle po wprowadzeniu combat wszyscy sie rzuca na Imperium. Wiele razy juz to mowilem i powatpiewam, ze tak sie stanie. Malo, ktory government ma wystarczajaca ilosc ludzi do obrony wlasnych systemow a co dopiero wysylanie ludzi do obcych do walki. Pomijam fakt, ze frakcja ktora wysle ludzi do walki moze miec problemy potem z iloscia ludzi, kilku ludzi zginie i juz gov ma problemy bo ludzie musza czekac 3 tyg zanim przylacza sie spowrotem do walki
ShVagYeR - Sro 15 Mar, 2006 21:26

Jest to niestety smutna prawda... A jeśli już ktoś faktycznie rzuci się na GE, to na pewno nie będzie to RA, bo po prostu są za ciency. Może NAO, NIO, TF z pomocą wynajętych merców/security/bh ale większość pewnie będzie wolała zachować po prostu neutralność.

Inna sprawa, że wszystkie potężne siły na niebie i Ziemi (w postaci niektórych adminów) nie pozwolą, żeby GE stała się krzywda. Podobno takie nastawienie ma trwać do czasu, jak wejdzie combat, ale moim skromnym zdaniem im to już po prostu weszło w krew. Zobaczymy jak to będzie.

Yoshi Hikaru - Sro 15 Mar, 2006 21:32

co do wynajecia mercow do walki, to predzej to GE zrobi ;] z tego co widac po ostatnim poscie Enigmy, nikt nawet nie zbliwyl sie do kwoty, ktora Imperium czerpie z podatkow :P
Darth Fizyk - Czw 16 Mar, 2006 08:55

Cokolwiek by nie mówić, bez Imperium nie ma Gwiezdnych Wojen, zawsze gdzieś się pałęta pod nogami ;-)
Koniec końców, z literatury, przupomnijcie sobie jak Imperium zachowało się podczas upadku Bastionu, a jak zachowała się Republika podczas upadku Coruscant ;-)

KarThan Kissani - Pon 20 Mar, 2006 18:34

Skąd się wzięło NIO? Cóż, NIO składa sie z dwóch grup ludzi:

1) Starzy Imperialni, którzy odeszli z GE po wymuszonym połączeniu imperialnych frakcji kilka lat temu i detronizacji Imperatora Charona. Ich spór z Vodo trwa od dawna i nie chcę go tu opisywać, jako że nie byłem naocznym świadkiem tych wydarzeń

2) Młodsi stażem, znużeni i zdegustowani GE pod rządami Vodo. Do tych i ja należałem. Co było/jest niewłaściwe w GE?
- brak aktywności. Byłem w GE przez pół roku, z czego jakieś 5 miesięcy spędziłem siedząc na tyłku bez rozkazów. Bez statku, bez pojazdu, bez niczego.
- brak możliwości poprawy tej sytuacji. Wszystkie inicjatywy wychodzące "z dołów" były tłumione, czasem brutalnie (tzn. egzekucjami).
- Co poniektórzy w High Command zapomnieli, że SWC to gra. Cel gry = dobrze się bawić. A wszelkie inicjatywy... patrz punkt wyżej.

To prawda, że nie mamy takiej ilości sprzętu jak GE. Zdaję sobie sprawę, że możemy bardzo szybko zniknąć po wprowadzeniu combat. Jednakże... silne, sprawnie działające Imperium pod kompetentnym zarządem to sprawa, o którą warto walczyć. I my o to walczyć będziemy. Nie skreślajcie nas tak szybko.

PS. A sukcesy już są... np. wygrana batalia o planetę z Eidola. Kiedy GE ostatnio dołożyło Teniel i jej bandzie?

ShVagYeR - Pon 20 Mar, 2006 20:03

Szacuneczek za pobudki, nawet życzyłbym powodzenia gdybyście nie mieli Imperium w nazwie. ;) Problem w tym, że oprócz antyGEowskiego opisu frakcji, materiałów na stronie, itd, niewiele działacie, aby popsuć image GE (pomijając fakt, że mało jest takich, którzy by się z nich nie śmiali). Jednak Wasza filozofia powinna zobowiązywać do częstych antyGEowskich GNSów, różnych kampanii informacyjnych itd itp.
Yoshi Hikaru - Pon 20 Mar, 2006 20:59

KarThan Kissani napisał/a:
- brak możliwości poprawy tej sytuacji. Wszystkie inicjatywy wychodzące "z dołów" były tłumione, czasem brutalnie (tzn. egzekucjami).

Prosilbym o nazwiska na poparcie tych tez jako, ze ja sie zajmuje egzekucjami w Imperium to chetnie bym sie dowiedzial kogo zekomo zabilem za jakas inicjatywe.

KarThan Kissani napisał/a:
PS. A sukcesy już są... np. wygrana batalia o planetę z Eidola. Kiedy GE ostatnio dołożyło Teniel i jej bandzie?

Ty to nazywasz wygrana ? Ja raczej bym to nazwa walka o przetrwanie NIO, gdyby Eidola was z tamtego systemu wyrzucila byscie musieli znalesc kompletnie inny system w, ktorym moglibyscie swoje niszczycielkie longproby rozlozyc ;]

Vong Gin`aal - Pon 20 Mar, 2006 21:56

Tak się składa, że byłem na Dressel u szczytu tej "walki" o planete. Szacun ze rozlożenie cloakshapów na powierzchni ;) . No i respect dla Miki za ciągłe hailowanie mnie (szkoda ze nie wiedział ze to byłem ja ale i tak haile były bardzo fajne) :mrgreen:

A co do tego konfliktu, no cóż, każda frakcja ma swoje argumenty i o ile rozumiem i po części zgadzam się z argumentami NIO, tym niemniej nie wróżę wam powodzenia. Jak tylko wejdze combat to obawiam się, że zamiast Eidola, to wy staniecie się głównym celem GE.

KarThan Kissani - Pon 20 Mar, 2006 22:42

@Yoshi:
Nazwiska? Ot, chociażby Shivane Baraduun... I wyrażona przez Zerka chęć wyeliminowania całej EEE.
A co do Dressel. Nazwij to jak chcesz, ale i tak wygraliśmy. A jak tam Wasze sukcesy w walce z Eidola? Bo chyba afery z Digginsem nie nazwiesz sukcesem...
I wiesz, my przynajmniej mamy ludzi do obsadzenia naszych statków.. nawet longprobe'ów. A Wasza wspaniała flota się kurzy...

@Vong:
Zdaję sobie sprawę z tego, że jesteśmy priorytetowym celem dla GE. I to chyba najlepiej ze wszystkiego oddaje nasz status. Gdybyśmy byli tylko grupką ludzi bez sprzętu, to by się tak nie przejmowali, prawda?

@Dann:
Pamiętaj, że jesteśmy ciągle młodą frakcją. Daj nam jeszcze trochę czasu, a zobaczysz wyniki.

Artor Skyhopper - Wto 21 Mar, 2006 14:40

Ja jestem za wami to normalne ze musicie sie przygotowac. Nikt normalny nie zaatakuje teraz GE ale po wejsciu produkcji moze to sie zmienic. Licze na was
Yoshi Hikaru - Sro 22 Mar, 2006 01:20

Chcialbym sie dowiedziec, ktory administrator/moderator forum bawi sie w edytowanie moich wiadomosci i kasowanie tresci ?
Darth Fizyk - Sro 22 Mar, 2006 01:56

Jest ich dwóch, z tego jednego tylko spotkasz popołudniami ;-)
Vong Gin`aal - Sro 22 Mar, 2006 07:23

Na pewno nie byłem to ja.
DantE - Sro 22 Mar, 2006 08:24

Jak na razie nie edytowałem jeszcze niczyich postów.
Darth Fizyk - Sro 22 Mar, 2006 10:56

Na mnie też nie patrzcie, nawet uprawnień nie mam. Istnieje jeszcze możliwość, że została przywrócowna troszkę starsza kopia bazy...
DantE - Sro 22 Mar, 2006 11:25

Darth Fizyk napisał/a:
Na mnie też nie patrzcie, nawet uprawnień nie mam. Istnieje jeszcze możliwość, że została przywrócowna troszkę starsza kopia bazy...


Żadnych operacji na bazie nie wykonywałem ostatnio, ani nie mam w logach że ktoś coś moderował.

Darth Fizyk - Sro 22 Mar, 2006 15:49

Dante, zwróć tylko uwagę, że nie administrujesz całym serwerem, a ten cały XON mógł przywrócić w pewnym momencie jakąś kopię zapasową całego systemu na serwerze :)
Yoshi Hikaru - Sro 22 Mar, 2006 19:44

Darth Fizyk napisał/a:
Dante, zwróć tylko uwagę, że nie administrujesz całym serwerem, a ten cały XON mógł przywrócić w pewnym momencie jakąś kopię zapasową całego systemu na serwerze :)

Odpada, problem jest ten ze zostala "wycieta" czesc mojej wypowiedzi gdzie zamiescilem w miare starego loga z Karrade i komentarz do tego. Reszta postu jest taka jaka byla.

ShVagYeR - Sro 22 Mar, 2006 20:03

Jeżeli umieściłeś tego loga jako quote albo code, to mógł po prostu php walnąć i zeżarło...
DantE - Sro 22 Mar, 2006 20:25

Dobra, koniec tego offtopa. Jak dojde co się stało to dam zainteresowanemu znać.
Hanti - Czw 20 Gru, 2007 02:12

Vong Gin`aal napisał/a:
Tak się składa, że byłem na Dressel u szczytu tej "walki" o planete. Szacun ze rozlożenie cloakshapów na powierzchni ;) . No i respect dla Miki za ciągłe hailowanie mnie (szkoda ze nie wiedział ze to byłem ja ale i tak haile były bardzo fajne) :mrgreen:

A co do tego konfliktu, no cóż, każda frakcja ma swoje argumenty i o ile rozumiem i po części zgadzam się z argumentami NIO, tym niemniej nie wróżę wam powodzenia. Jak tylko wejdze combat to obawiam się, że zamiast Eidola, to wy staniecie się głównym celem GE.


Mógłby mi ktoś wyjaśnić na czym polegał trick z rozłożeniem myśliwców na powierzchni? Co to daje? Czy nadal jest aktualne? Ktoś to stosuje jeszcze? Po co?

pzdr

Mika Noris - Pon 31 Gru, 2007 16:26

Hanti napisał/a:

Mógłby mi ktoś wyjaśnić na czym polegał trick z rozłożeniem myśliwców na powierzchni? Co to daje? Czy nadal jest aktualne? Ktoś to stosuje jeszcze? Po co?


Moze..... Trick polega na tym, ze nie mozesz zaczac budowy, jezeli na danym polu stoi jakikolwiek pojazd z aktywnym pilotem w srodku - czytaj graczem.

Pokrywajac pole miasta kilkoma pojazdami/statkami, stawiajac je w strategicznych miejscach, blokujesz mozliwosc wybudowania wiekszych budynkow, ktore zapewniaja kontrole nad miastem, a co za tym idzie - nad planeta.

Jakkolwiek zablokowanie jednego miasta jest raczej prosta rzecza, tak wyscig z blokowaniem kilku - juz nie. Musisz je odnajdywac - aktywny skan z atmosfery, po odnalezieniu - natychmiast wyslac tam wojsko, po czym od reki rozpoznajac sytuacje, decydowac gdzie postawic ludzi.

To tak zwana wojna konstrukcyjna. Kto kontroluje wiecej flatow - zdobywa kontrole nad planeta. Dowcip polega na blokowaniu przeciwnika, budujac przy tym samym swoje miasta, aby zyskac przewage.

Natomiast frustrujace jest dla przeciwnika, kiedy musi wydawac co najmniej 1,5 miliona na nowe misato, po czym nie moze nic tam wybudowac, bo miejsca ma zablokowane. I tak w kolo, az ktos popelni blad, lub stwierdzisz, ze kolejne 1,5 miliona na nowe miasto - to troche za duzo jak na twoja kieszen i nerwy.

Podczas obrone Dressel, o ile mnie pamiec nie myli, zablokowalismy cos okolo 6 czy 7 miast Eidoli.

Troche potem, podobna sytuacja miala miejsce na Tatooine, i gdyby nie nieszczesny bug z konstrukcja, Tatooine nadal nalezaloby do NIO.

Tak wiec trick stosowany jest nadal, kwestia planowania, sytuacji i aktywnych graczy do wykorzystania w w/w tricku.

Darth Thingol - Pon 31 Gru, 2007 17:08

ale wymaga to bardzo dużej organizacji i skoordynowania działań wielu graczy.
Mika Noris - Pon 31 Gru, 2007 17:16

Darth Thingol napisał/a:
ale wymaga to bardzo dużej organizacji i skoordynowania działań wielu graczy.


Mnie to mowisz ? A jak sadzisz, kto to robil ? ^^

Darth Thingol - Pon 31 Gru, 2007 17:21

hehe :)
ostatnio chyba się "fronty" uspokoiły :D

Mika Noris - Pon 31 Gru, 2007 17:30

Z tego co wiem, a wiem niewiele po ponad pol roku LOA, GE nadal knuje i kombinuje..... ze wszystkim znanym efektem, natomiast NIO skupilo sie na rozwoju ekonomiczno-strategicznym. Zaczynajac od zera, 2 lata temu, kiedy kazdy mowil, ze zaraz bedzie po ptakach, stanelismy na niezle dzialajacej frakcji, z 2 NATami, czyli CEC i BBC.

Ale ogolnie, masz racje, "na zachodzie bez zmian" :P

Hanti - Pon 31 Gru, 2007 18:04

Mika Noris napisał/a:
Z tego co wiem, a wiem niewiele po ponad pol roku LOA, GE nadal knuje i kombinuje..... ze wszystkim znanym efektem (...)


Ja nie znam tego efektu :?:
Co znaczy LOA?

Mika Noris - Pon 31 Gru, 2007 18:26

Hanti napisał/a:
Mika Noris napisał/a:
Z tego co wiem, a wiem niewiele po ponad pol roku LOA, GE nadal knuje i kombinuje..... ze wszystkim znanym efektem (...)


Ja nie znam tego efektu :?:
Co znaczy LOA?


W zasadzie nic nie tracisz, nie znajac efektu :P

LOA = Leave of Absence = urlop :)

Hanti - Sro 02 Sty, 2008 11:29

No dobra LOA = urlop, czyli coś uzgodnionego, tak?
A widziałem gdzieś jeszcze AWOL - to też coś w tym stylu, bo podobne literki ma?

ShVagYeR - Czw 03 Sty, 2008 04:17

Away WithOut Leave - zniknął nie biorąc urlopu.

Na przyszłość 2 przydatne adresy:
http://google.pl
http://en.wikipedia.org
:)

Michael Kelton - Czw 31 Lip, 2008 18:38

I tak nasze prawdziwe imperium zmiecie was z powierzchni galaktyki :twisted:
Trochę ponad miesiąc dopiero co gram ale nie mogę powiedzieć bym narzekał na nudę, właściwie cały czas flota do której należę coś robi.

Swoją droga początkowo zastanawiałem się gdzie się przyłączyć, ale spojrzawszy na to co oferuje NIO dałem sobie spokój :D

Mika Noris - Czw 31 Lip, 2008 20:59

Michael Kelton napisał/a:
I tak nasze prawdziwe imperium zmiecie was z powierzchni galaktyki :twisted:
Trochę ponad miesiąc dopiero co gram ale nie mogę powiedzieć bym narzekał na nudę, właściwie cały czas flota do której należę coś robi.

Swoją droga początkowo zastanawiałem się gdzie się przyłączyć, ale spojrzawszy na to co oferuje NIO dałem sobie spokój :D


Nie chce zaczynać napinki na temat GE-NIO, bo przerabiałem to juz nie raz.

Tak, nie mamy ISD,VSD (w zasadzie jeden mamy ;P), TIE, itd.
Tak, nie jestesmy tak potezni jak GE jezeli idzie o kontrolowane terytorium, pieniadze, sprzet.
"Prawdziwe Imperium" - kwestia sporna.

"Zmiecie z powierzchni" - Wątpię. Po pierwsze, nie ma combat :P Po drugie - nawet jeśli by była - nie wydaje mi sie. Aktywność graczy, osłabienie pozycji, itd, itd...

Nie narzekasz na nude - niech zgadne - latasz i skanujesz. Wrogie pozycje, albo szukasz ukrytych systemów w sektorze X ( jak setki innych imperialnych pilotów przed toba - sam znalazłem jeden :P ), wysyłasz raporty, i cieszysz sie, jak oficer poklepie cie po głowie :)

Nie mówie tego dlatego, ze mam do ciebie wrogi stosunek, czy cokolwiek. Broń mnie Panie Boze, zycze Ci jak najlepiej.
Ale mam w zwyczaju nie wypowiadać sie na tematy , o których nic nie wiem. W przeciwiestwie do ciebie, mam obraz i GE sprzed zmian i NIO. Wiec z doswiadczenia własnego, moge tworzyc własne opinie i swój obraz obu frakcji. Nie powielać to, co powie mi miły oficer od propagandy :P

Michael Kelton - Czw 31 Lip, 2008 21:41

Tak tak, nie poddam sie waszej propagandzie :twisted:

A wracając do normalnego ludzkiego życia. :D

Bo ja wiem czy to wykonywanie rozkazów, patrolowanie etc jest takie złe?
Nawet jest interesujące, zresztą fajny role-play dzięki temu robi się na forum szczególnie jak co chwile kilka osób raportuje wyniki scanów czy hailingów.
Jak na razie wołami mnie od GE nikt nie odciągnie, ale co przyniesie przyszłość nie wiadomo :D

A i nie byłem rekrutowany przez miłego pana od propagandy, sam sie zgłosiłem :cool:

Locago Tai - Pią 01 Sie, 2008 10:05

Michael Kelton napisał/a:
Tak tak, nie poddam sie waszej propagandzie :twisted:


Nieznajomość historii wypływa. Wiesz jak powstało NIO?
Wiesz jak długo (oj, długo) Mika był imperialnym oficerem w GE zanim doszło do rozłamu*?



*Najlepiej odpowiadać na pierwsze pytanie w drugim ;)

Michael Kelton - Pią 01 Sie, 2008 14:50

Jak sam po wiedział był koło roku, co do reszty nie skomentuje - wszak pierwsze zdanie w żaden sposób nie powinno nikogo urazić gdyż był to zwyczajny roleplay.
No ale cóż nie wszyscy to może dostrzegają.

Darth Thingol - Sob 02 Sie, 2008 11:58

skanowanie i hailowanie - co w tym fajnego? mało expa (tylko za latanie), kasy żadnej...
zero korzyści...

Mika Noris - Nie 03 Sie, 2008 08:38

Locago Tai napisał/a:

Wiesz jak długo (oj, długo) Mika był imperialnym oficerem w GE zanim doszło do rozłamu*?


Schlebiasz mi Lu, ale byłem tylko Flight Oficerem, miałem dostać awans na Ensign właśnie jak nastapił rozłam. Inna kwestia, ze jako FOF byłem oficerem taktycznym mojej Battle Group i 3IC. Zreszta inaczej sie wtedy awansowało. Rzadko kto zostawał oficerem przed upływem roku. Patrzac na GE teraz, duzo łatwiej dostac awans. Moze to i lepiej....

Michael Kelton napisał/a:
Jak sam po wiedział był koło roku, co do reszty nie skomentuje - wszak pierwsze zdanie w żaden sposób nie powinno nikogo urazić gdyż był to zwyczajny roleplay.
No ale cóż nie wszyscy to może dostrzegają.


Widocznie nie jestem "wszyscy" ;)
Na poważnie - nie czuję sie urazony :) Temat drazliwy droche dla mnie, ot co. Tym bardziej, ze nadal pamiętam o co poszło. Natomiast uwagi takie jak te, słyszałem często zaraz po tym jak nastapił rozłam. Potem uwagi, ze NIO nie przetrwa paru miesiecy.
Jak na razie, mają sie dobrze. Od zera, doszli do statusu Government, maja 3 nationalised factions, kontroluja cały sektor Bothan i pare innych systemów. Przez jakis czas kontrolowali Tatooine - kwestia buga i stracilismy system na rzecz NR. Dokonali kilku efektownych operacji - wliczając na przykład skopanie dupy Eidoli, zaraz na poczatku powstania frakcji. Rzecz, która notabene GE nie udała sie nigdy.
Maja jedne z bardziej kompetentnych HC w grze. Ludzie, którzy służyli w GE, za starych lepszych czasów, gdy Vodo nie był imperatorem.
Wiem, ze kazda sroczka swój ogonek chwali, ale zasada jest prosta.
Twoje pierwsze zdanie na zaden sposób nie miało nic wspólnego z roleplayem. Gdyby miało, zareagowałbym i ja i inni inaczej.
Wiem co mówie, z grami RPG mam do czynienia prawie tyle lat, ile ty masz w ogóle.... ;)

Michael Kelton - Nie 03 Sie, 2008 09:11

Wyobraź sobie dziadku że czego byś nie powiedział o GE i NIO nie zmieni to mojego nastawienia.
Mika Noris - Nie 03 Sie, 2008 09:17

Michael Kelton napisał/a:
Wyobraź sobie dziadku że czego byś nie powiedział o GE i NIO nie zmieni to mojego nastawienia.


Ależ nikt nie chce zmieniac twojego nastawienia. Chodzi tylko o sposób, w jaki to nastawienie prezentujesz, przedstawiasz. Mozna prowadzić dyskusje na cywilizowanym poziomie. Mozna rozmawiać z drugą osoba, okazując rozmówcy choć odrobine szacunku - rzecz, którą staram się robic, mimo, ze mi to utrudniasz ;)

ShVagYeR - Nie 03 Sie, 2008 09:19

Gość jest arogancki i zakuty w swoich poglądach... w sam raz do GE. ;)
Darth Thingol - Nie 03 Sie, 2008 16:06

Szwagier dobrze to podsumował :)

z drugiej strony - separation pomiędzy kwestiami IC i OOC powinien być. Można nie lubić GE (albo NIO alob obu naraz) ale można spokojnie porozmawiać z przedstawicielami tych frakcji, okazując im szacunek. Pomimo gry, nadal jesteśmy ludźmi.
Mika OOC jest bardzo spoko gościem, natomiast IC to Imperialne Ścierwo które trzeba niszczyć :D (nie obrazisz się za to mam nadzieje ;P )

To jest aż (a nie "tylko") roleplay. Potrafić odróżnić sprawy IC od OOC. Szwagra miałem przyjemność poznać osobiście (równy gość), ale jego nowa postać jest mi całkowicie wroga (niedobre BS :P ) i o ile znam nastawienie Szwagra, nie będzie miał mi tego za złe ;P

napisałem w trochę pokręcony sposób, ale może mnie ktoś zrozumie :P

Michael Kelton - Nie 03 Sie, 2008 17:48

Hai hai, przegiąłem jest mi przykro, gommenasai i może zostawmy wreszcie ten temat w spokoju, bo ani do pana Miki, ani do frakcji NIO nie mam nic przeciwko.

IC - I tak jak wprowadzą Combat to was zmieciemy, imperium rządzi, Imperator Vodo Bonias niech żyje po wieki (itp. itd. bla bla bla)

OOC - Btw. o co tak w ogóle poszło z tym rozłamem? bo w sumie czytałem w akademii imperialnej o tym, ale to mimo wszystko jakieś jednostronne jest nie?

ShVagYeR - Nie 03 Sie, 2008 19:25

Resztki kompetentnych ludzi GE odłączyły się, bo mieli dosyć niekompetentnego imperatora. No i uformowali NIO. Kuriozalna sytuacja, bo Imperium, które ma całą super flotę, charakterystyczne uzbrojenie itp jest zarządzane nieudolnie (patrz x porażek z Eidolą, gdzie x dąży do bardzo dużej liczby), natomiast w miarę do zgrabnej kupy złożony NIO ma jednego TIE Bombera i różne śmieszne statki (np. X-TIE), które nie przystoją imperialnej frakcji. Cóż, tak już jest. Przyjdzie combat, możliwość przejmowania statków itp, to się sprawa wyjaśni. Z IC punktu widzenia uważam, że jest to bardzo korzystne, że imperialce będą się bić między sobą. ;)

Xerf: IC masz wpie***l, a OOC kiedy na browar? :P

Mika Noris - Nie 03 Sie, 2008 19:31

Michael Kelton napisał/a:
bo ani do pana Miki, ani do frakcji NIO nie mam nic przeciwko.


Na "pana" to trzeba miec wyglad i pieniadze. Wyglad moze jest.... ;)

Długa historia. Ogólnie momentem zapalnym była reakcja Zerka - dawnego Grand Moffa na powstała inicjatywe EEE (Empire Enlisted Elite) - oddolna inicjatywe personelu enlisted i oficerów. + zbyt duzy wpływ na decyzje i zbut duze uprawnienia Zerka + nieudolne zarządzanie frakcja przez Vodo i Imperial HC w oczach wielu oficerów i enlisted + nastrój chwili, aby coś zmienić na lepsze + wiele, wiele szczegółów, które miały wpływ na całokształt.
Skończyło się na tym, że kilkudziesieciu członków GE odłaczyło się od frakcji, wliczając oficerów i enlisted. (Wliczajac również Slicera i Pangborna, ówczesnego NCO)
Po długim okresie negocjacji, nie udało się osiagnąc porozumienia.

Polityka NIO jest jasna. Nawet po tylu latach, cała ekipa NIO wróci do GE, jeśli Vodo przestani pełnic role lidera frakcji.

To w zasadzie przez jego nieudolne ( jest to moja opinia ) zarządzanie frakcja, Imperium jest nędzną namiastką tego czym byc powinno i czym być by mogło. Po tych kilku latach widze poprawe na lepsze, nie na tyle jednak, bym zdecydował się wrócić.
Dochodzą tu jeszcze inne relacje - na przykład w poprzednim rozłamie GE, ówczesny imperator został usuniety przez adminów, dla dobra GE i zastąpiony przez Vodo :) W tym przypadku to nie nastąpi...popytaj kolegów czemu :) (wróble ćwierkają o niezdrowych kontaktach Vodo z Veynomem...)

I może jak wspomniałem wcześniej, NIO nie ma sprzetu GE, i mieć nie bedzie - dzieki Veynomowi. Natomiast ma cos czego za moich czasów w GE brakowało. Dumę z bycia członkiem Imperium, Honor, Lojalność.
Jak sądzisz, dlaczego tylu ludzi jest wierne NIO po tylu latach, mimo, że nie lataja na TIE, VSD, nie pilotuja AT-AT ?
Coś w tym jednak jest :)

PS.:
Darth Thingol napisał/a:

Mika OOC jest bardzo spoko gościem, natomiast IC to Imperialne Ścierwo które trzeba niszczyć :D (nie obrazisz się za to mam nadzieje ;P )


Gorzej mnie nazywali :P
Nah, napisałes Imperialne z duzej litery, więc nie ma powodu do złosci :P

Janos Korin - Pon 04 Sie, 2008 09:53

Ogolnie staram sie do tego forum podchodzic OOC, bo IC to krotko mowiac nie powinnismy ze soba w ogole gadac.

Dlatego tez nieszczegolnie entuzjastyczny jestem zarowno wobec wypowiedzi typu "GE rozpie*** wszystkich jak tylko bedzie moglo strzelac", jak i do naskakiwania na kazdego, kto wyrazi sympatie imperialistyczne.


A moja opinia na temat wprowadzenia Combata jest niezmienna od lat: o ile admini nie sa absolutnymi geniuszami i nie wymysla jakiegos niesamowitego systemu ograniczajacego wojne totalna, to od momentu wprowadzenia Combata SWC skonczy sie w ciagu miesiaca. Po prostu zbyt wiele osob, i to tych wartosciowych i aktywnych, straci postacie w jednej wielkiej galaktycznej rozwalce, zniecheci sie, i tych strat personelu Combine nie przetrwa.

PS.

Cytat:
(Wliczajac również Slicera i Pangborna, ówczesnego NCO)

Acz dla kompletnosci historycznej nalezy nadmienic, ze wrocili (i nie tylko oni).

Uve - Wto 05 Sie, 2008 20:59

ShVagYeR napisał/a:
patrz x porażek z Eidolą

Czy mógłbym prosić o krótkie wyjaśnienie, na czym obecnie - gdy w SWC wciąż nie ma walki - mogą polegać konflikty, wrogie działania między frakcjami? Na czym na przykład polegają wspomniane porażki GE z Eidolą, w jaki inny niż walka sposób Eidola "dokopała" GE? Z góry dzięki.

ShVagYeR - Wto 05 Sie, 2008 22:51

Np. w wojnach budowlanych (konflikty o panowanie nad planetą poprzez zabudowywanie ich, blokowanie miejsc budowy, aresztowanie NPCów-budowlańców, itp), aresztowanie/egzekucja, robienie w bambuko przy handlu, etc. Combata jako takiego nie ma, ale zaleźć za skórę innym można, a Eidola w tym przoduje. :)
Daos Bafley - Wto 05 Maj, 2009 22:05

Korin ma racje, combine skończy się w ciągu może nie miesiąca ale w ciągu roku spadnie grywalność do 10% albo i mniej. Imperium generalnie wygląda zupełnie inaczej niż by się zdawało. "Wszyscy są mili i fajni i kochani". Czasem zastanawiam się czy skywalker nie zmienił strony mocy ;)
Artemis - Pią 08 Maj, 2009 16:22

założyłem sobie dopiero co konto...
z tego co czytam powyżej niepotrzebnie??

Hanti - Nie 10 Maj, 2009 15:48

Artemis napisał/a:
założyłem sobie dopiero co konto...
z tego co czytam powyżej niepotrzebnie??

Kiedy ja zakładałem konto, to też myślałem, że walka jest tuż tuż (za parę miesięcy). :mad:
Minął rok i walka jest ciągle "soon". Wprawdzie tym razem podana jest już oficjalnie przewidywana data jej wprowadzenia, ale słowo "przewidywana" jest tu bardziej istotne niż się wydaje.
Na moje oko walka nie zostanie zaimplementowana przed upływem pierwszego kwartału 2010. Więc czasu masz dość. :wink:

Poza tym nie zgadzam się z tezami, że:
1. Walka wykończy SWC, bo odejdą weterani.
2. GE wszystkich wrogów pozamiata.

To takie mity (urban legends), możesz spokojnie grać.
Jeśli dojdzie do zaimplementowania w SWC wszystkich planowanych zmian (przed walką), to gra rzeczywiście będzie inaczej wyglądać, ale wszystkie skutki, jakie to przyniesie są na razie niemożliwe do przewidzenia.
Jedno jest natomiast pewne: pojawi się mnóstwo nowych twarzy, bo brak walki WIELU zniechęcał.

Są też nowiny:
Year 10 Day 157 :: Thomas Cherokee, the leader of New Imperial Order was replaced today by Grand Vizier Guinar Ndengin.
oraz
"Ex Unitas Vinces" Hacked by: Vodo Bonias - Faction: Galactic Empire, Date: Year 10 Day 158:
"I have completed the reorganization of my government, retaining the dutiful services of my able councilors of these past years, and also the newly-reforged allegiance of the New Imperial Order. I am appointing as my Executor and my personal representative to the government, Cherokee of the former NIO."

"As these are fast-changing times, so must my government be flexible and open to new practices. Officers and subjects of the NIO are being welcomed back into the fold of the Empire, while ministers and high military officers from NIO will help form the backbone of the Imperial fleets, armies, and government--a newly formed government."

Thomas Cherokee przeszedł już do GE. Został Executorem, czyli koniec podziału frakcji imperialnych? Pozostali też przejdą, a NIO odejdzie do niebytu?


Pozdrawiam.

Mika Noris - Nie 10 Maj, 2009 17:08

NIO i GE połaczą sie, tworzac jedna imperialna frakcje.
Ogólne zasady połaczenia, szczególy umowy i warunki zostana podane do dalszej informacji za jakis czas.

Artemis - Pon 11 Maj, 2009 10:48

Tu zdaje się spotkał mnie zaszczyt bo byłem bodajże ostatnim członkiem NIO... co prawda jeden dzień przed przenosinami do GE ale zawsze :twisted:
Arin Gend - Wto 26 Maj, 2009 05:54

czyli że nadchodzi czas unitaryzmu dla owych ,,mrohcznych'' :twisted:
Daos Bafley - Pon 27 Lip, 2009 13:49

GE nie musi zamiatać nikogo - od tego są sojusze.
Myślę że dlatego combat tak powoli jest implementowany - by zapobiec śmierciom playerów.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group